choroba mnie dobija
Dobija mnie zarówno w sensie psychicznym jak i fizycznym, choć w tym pierwszym bardziej. Cieżko jest bez Net wytrzymać, więc przybiegam do komputera co jakiś czas. Gorączka ciągle 38 C, już się przyzywyczaiłem i nie robi mi to różnicy ;-). Swoją drogą ciekawe co było w tym wczorajszym zastrzyku, że temperatura spadła do 36,7. W telewizji chłam, to czytam książke, jak na chorobe można powiedzieć lightowa "Krótka historia czasu", wczoraj się z lekarzem o niej rozgadałem. Okazało się, że mój lekarz domowy chciał studiować astronomie ;-). I ma kupe książek o kosmologi, fizyce kwantowej, fizyce cząstek. Ciekawe, nic tylko się do niego zgłosić. Kierunek na studia, już obrany Astronomia lub Fizyka ;-) będzie jazda, prznajmniej coś ciekawego :-)
tośmy mieli przygode
No tak to już wiem, że uczulony jestem na peralgine, salicyjany.
Trzeba bylo wzywać pogotowie, bo jakoś zaczeły mi drętwieć palce, nogi jakieś takie ciężkie a potem coś ciezko mi się oddychało. Nie było wyjścia. Zastrzyków nadal nie lubie ;-). Ale przynajmniej tempretatura juz mi spadła do 36.7/ Choć chyba juz się do cna rozpuściłem ;-)
Trzeba bylo wzywać pogotowie, bo jakoś zaczeły mi drętwieć palce, nogi jakieś takie ciężkie a potem coś ciezko mi się oddychało. Nie było wyjścia. Zastrzyków nadal nie lubie ;-). Ale przynajmniej tempretatura juz mi spadła do 36.7/ Choć chyba juz się do cna rozpuściłem ;-)
chory
I jakimś dziwnym nie znanym mi sposobem zrobiłem się chory
Mam chore gardło. Choć nieznanym to może przesadzone, jazda z otwartymi oknami samochodem, jedzenie lodów w 5min (to było raczej połykanie).
Wczoraj totalny FATAL ERROR, 40C gorączki, ledwo co się obniżyła, a jakie teorie naukowe wygłaszałem podobno ;-). Wszystko co było na biologii o chorobach mi się natychmiast przypomniało, nawet nie wiedziałem, że tyle umiem. Teraz w zasadzie powinienem leżeć, ale jakoś się lepiej czuje. Dobrze, że nie jest to grypa, wiadomo walka z wirusami jest najgorsza ;-)
Mam chore gardło. Choć nieznanym to może przesadzone, jazda z otwartymi oknami samochodem, jedzenie lodów w 5min (to było raczej połykanie).
Wczoraj totalny FATAL ERROR, 40C gorączki, ledwo co się obniżyła, a jakie teorie naukowe wygłaszałem podobno ;-). Wszystko co było na biologii o chorobach mi się natychmiast przypomniało, nawet nie wiedziałem, że tyle umiem. Teraz w zasadzie powinienem leżeć, ale jakoś się lepiej czuje. Dobrze, że nie jest to grypa, wiadomo walka z wirusami jest najgorsza ;-)
pudełko od dyskietek
Hmm.... dyskietek mało co mam a pudełek dużo. Takie pudełko to fajna rzecz, jak się ma maślanke w foliowym worku i nie wie co z nią zrobić. Bierzemy takie pudełko i ładujemy do niego worek i już mamy maślanke, która nie zaleje biurka ;-)
fryzjer - ostatni raz
Coś jeszcze z wczorajszodniowych wiadomości
wiadomo upał, gorąco to wpadłem na genialny pomysł jak tu się trochę ochłodzić. Gorąco mi w głowe, a na niej troche włosów, rosna sobie już tak od 28.01.
Pomysł to pójscie do fryzjera i lekkie skrócenie włosów. No to poszedłem, mówie fryzjerce, że ma je tylko troszeczkę przyciąć z boków, co by mi na boki nie rosły. Przerzedzić je troche (mają tam takie sprytne narzędzia co to potrafią), może trochę grzywę skrócić.
No to jak się fryzjerka zabrała za przerzedzanie włosów, efekt był koszmarny, i co mam teraz krótkie włosy ;-(. Wyglądam fatalnie, normalnie tak jak większość ludzi na ulicach, co za koszmar :-/
wiadomo upał, gorąco to wpadłem na genialny pomysł jak tu się trochę ochłodzić. Gorąco mi w głowe, a na niej troche włosów, rosna sobie już tak od 28.01.
Pomysł to pójscie do fryzjera i lekkie skrócenie włosów. No to poszedłem, mówie fryzjerce, że ma je tylko troszeczkę przyciąć z boków, co by mi na boki nie rosły. Przerzedzić je troche (mają tam takie sprytne narzędzia co to potrafią), może trochę grzywę skrócić.
No to jak się fryzjerka zabrała za przerzedzanie włosów, efekt był koszmarny, i co mam teraz krótkie włosy ;-(. Wyglądam fatalnie, normalnie tak jak większość ludzi na ulicach, co za koszmar :-/
świerszcze - part 4 I hope last
Świerszcze miło urozmaicały ciszę do czasu aż nie zaczeły mnie już irytować koncertami o 1 2 w nocy. Radykalna metoda, muchozol może pomoże. Na razie tłumnie uciekają, tylko dokąd...
świerszcze - part 2
Hmm.... świerszczyły całą noc, jak już zasypiałem (oczywiście jeszcze jakiś film zczaiłem na TVR :-) ) o 4 nadal świerszczyły a teraz nie wiem co robią, na mikrofonie nic nie słychać :-). Kamerki małej nie mam, żeby je podejrzeć. A chciałem wam jeszcze jakieś ładniejszcze nagrania świerszczenia dostarczyć :-)
very nice text
Jak mijające się pociągi w życiu
Tak i My szukamy swych dróg,
Może kiedyś na małej stacyjce
Nasze drogi spotkają się znów.
zdziwień ciąg dalszy
Hmm.... no to się już dzisiaj po raz drugi zdziwiłem. Limewire ruszyło nie wiedzieć dlaczego :-). Xmms nareszcie odtwarza mp3 nie wieszając się przy tym (pomogło ustawienie output na arts). No nic uczymy się dalej.
linuks nadal zadziwia
Nadal mnie zadziwia, mimo że używam go już kilka lat (głównie tryb tekstowy),
nadal mnie zadziwia. Może dlatego, że wcześniej nie był wykorzystywany do
takich domowych spraw. Więc, po usunięciu katalogu z konfiguracją Phex'a,
ruszył bez błędów :-)