Pomiń nawigację

krajniak.info (rozwiń)

won mi stąd, cholerne owady

Wpis z dnia 1 lipca 2005, 22:07:19 w kategoriach prywatne

To się zdenerwowałem, wszędzie latają nie wiadomo co to jest. Jednego zestrzeliłem z węża ogrodowego, spadł trafiony. Ma 6 lub 8 nóg, szkrzydła, ma jasne barwy ochronne. Latają nad wszelkimi roślinami, nie wiedzieć czemu również nade mną :(. Ich duże ilości widuje się wieczorem, późnym wieczorem. Wydaje się więc, że nie potrzebują światła i kierują się za pomocą innych instrumentów. Nie zlokalizowano baz z których wyruszają na swoje chaniebne misje.
Nie zanotowano jak narazie zagrożenia z ich strony, jednak nie przeprowadzano bezpośrednich ataków na te obiekty. Jedynie w obronie własnej użyto strumienia wody.
Dalsze rozpoznanie przerwane, .... nie znosze robali

Przeczytaj poprzedni wpis UBUNTU lub przejdź do następnego szablon :-) albo wróć do reszty wpisów

Komentarze do notki 'won mi stąd, cholerne owady'

  1. Ja też nie znoszę robali... Czasami widuję takie dziwne, czarne, potwornie bzyczące, ale likwiduję je np.: kapciem ;)

  2. takie czarne, latają odbijają się o sufit i spadają ?? troche wcześnie na nie, raczej są tak w drugiej połowie lipca

Dodaj komentarz:

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.

Przeczytaj poprzedni wpis UBUNTU lub przejdź do następnego szablon :-) albo wróć do reszty wpisów