Wojna Światów, Batman - początek, IRA
Tydzień spędzony, jak na mnie, bardzo aktywnie. Kinomaniak się obudził W poniedziałek siostra miała urodziny, a ponieważ mama musiała byc w Poznaniu więc zabrała ją do kina mnie również ;-). "Wojna Światów" polecam ten film, ciekawy, poraz kolejny przeczytam książkę po obejrzanym filmie :-). Końcówka trochę głupia, nie bardzo głupia. Widać, że reżyser nie miał pomysłu na koniec. Ale reszta niczego sobie. We czwartek kino poraz kolejny, wygraliśmy bilety na "Batman - początek". Film bardzo dobry, wciągnąłem się. W piątek koncert IRA, zespołu prawie nie znałem, właśnie poznaje :-) i co podoba mi się.
A jutro jade znowu, w poniedziałek na 6:00 do pracy. Ciekawe czy będzie śmieszno, czy też wykonam telefon, że rezygnuje.
Komentarze do notki 'Wojna Światów, Batman - początek, IRA'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Co do "Wojny Światów" to podobał mi się zarówno początek jak i koniec... Teoria bardzo prawdziwa, a film bardzo fikcyjny. Dwa aspekty totalnie odwrotne... pewnie dlatego początek z końcem się nie łączy... hmmm... trzeba by pomyśleć ;)
27 lipca 2005 23:32:10