parapetówka - przed
Zrobiłem w końcu w mieszkanku parapetówke. Przyszły mikro ilość osób, ale najważniejsza, jak się okazało później, była. Było całkiem wesoło, aż dziw iż sąsiedzi nie wezwali służb porządkowych. Było troche alkoholu, troche muzyki. Potem się przenieśliśmy na pobliski plac zabaw, . Pobnoż prawie z okna wypadłem, heh chciałem tylko coś zobaczyć ;-).
IMHO sądziłem, iż już to mineło, jednak dzisiaj rano okazało się, że wcale nie, że gdzieś to jednak jest i wcale jak sądziłem, nie uwolniłem się.
Komentarze do notki 'parapetówka - przed'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.