dobrze
dobrze że nie tak bardzo że nie do końca że tylko troche i bardzo dobrze bo mało bo nie tak bardzo choć troche to nie tak mocno i bardzo dobrze
krzyk
krzyk,
krzycze chce krzyczeć
wykrzyczeć wszystko
zapomnieć
o czym
pamiętam tylko wspomnienie
pozostało
wspomnienie i tylko to
krzyczeć przez łzy
wspomnienie i tylko to
wspomnienia wykrzyczeć
pustka
cisza
iść
lepiej
Jakoś lepiej się czuje. Tak lżej, kolejny raz słucham serca a nie rozumu. W sprawach "niesercowych" jakoś lepiej mu wychodzi podpowiadanie jakie decyzje mam podjąć. Gorzej ze sprawami które powinny go dotyczyć.
Hmm...
Wojna Światów, Batman - początek, IRA
Tydzień spędzony, jak na mnie, bardzo aktywnie. Kinomaniak się obudził W poniedziałek siostra miała urodziny, a ponieważ mama musiała byc w Poznaniu więc zabrała ją do kina mnie również ;-). "Wojna Światów" polecam ten film, ciekawy, poraz kolejny przeczytam książkę po obejrzanym filmie :-). Końcówka trochę głupia, nie bardzo głupia. Widać, że reżyser nie miał pomysłu na koniec. Ale reszta niczego sobie. We czwartek kino poraz kolejny, wygraliśmy bilety na "Batman - początek". Film bardzo dobry, wciągnąłem się. W piątek koncert IRA, zespołu prawie nie znałem, właśnie poznaje :-) i co podoba mi się.
A jutro jade znowu, w poniedziałek na 6:00 do pracy. Ciekawe czy będzie śmieszno, czy też wykonam telefon, że rezygnuje.
Wybór kierunku studiowania
Jak widze ostateczna decyzja w moim wykonaniu jest niewykonalna. Wczoraj byłem już prawie przekonany co do informatyki. Dzisiaj zmieniłem zdanie. Nie mogę robić czegoś wbrew sobie, tylko i wyłącznie dlatego, że jest taki trend. Wybieram fizyke, to jest w gruncie rzeczy bardziej pasjonujące niż informatyka. Zawsze pod prąd to i w tym przypadku. Musze realizować swoje marzenia, swój plan, a nie iść na łatwizne wybierjąc może i nie łatwy kierunek, ale taki który można powiedzieć, że daje jakieś większe szanse na znalezienie pracy niż fizyka. Ryzykuje, oczywiście, że tak. Ale czy życie nie jest tylko i wyłącznie procesem podejmowania decyzji i ich realizowania.
Konsultacje rodzinne zakończyłem, chyba ich tak bardzo nie zmęczyłem. Pomogli mi i to bardzo. Przedstawili wady i zalety zajmowania się nauką, jak wygląda ich praca naukowa i ich życie. Z czym wiąże się taki a nie inny wybór. Dziękuje im za to bardzo.
Podziękowania również dla Moniki za skuteczną metodę i za to, że nie
napisała dość. Trochę ją pomęczyłem swoimi rozterkami.
Mieć rodzinę i przyjaciół to wspaniała sprawa. Dziękuje wszystkim :-)
chrome.pl
Dość, przeniosłem się na uaznia.net, ile można znosić pady chrome.pl łączy mi się już od 15 minut. Mam dość poprostu.
nienormalne zakochanie
swoja drogą to odnoszę wrażenie, że ze mną coś nie tak. Dzisiaj pobiedz o 9 na AE, żeby sprawdzić nie swoje wyniki wcześniej pobiedz na AR, żeby sprawdzić nieswoje wyniki. To jest mało normalne.
zagubione myśli
zagubiony w przestrzeni wlasnych mysli zagubiony odnalezc sie nie umie nadal nie wie co mysli co czuje co sadzi szukanie odpowiedzi nadal zagubiony czy odnajdzie sie czy znajdzie watek i poczatek wlasnych mysli uczuc marzen pragnien szuka
dość sam tego
budze sie pusto cicho spie, deszcz nadal pada ide wciaz przed siebie sam i juz dosc mam tego i cieszyc sie sam mam dosc i martwic sie sam mam dosc sam
wybrałem & rekrutacja
Zamiast dzisiejszych dobrych wiadomości były tylko złe. Pojechałem o 9 na AE zobaczyć jak poszło Monice i Alicji. I co, popsuł mi się humor. Co prawda zawsze takie spotkania poprawiają mi humor, więc popsuł mi się nie aż tak bardzo.
Ostatecznie po wielu przemyśleniach wybrałem racjonalizm w postaci informatyki na PP. Żal mi fizyki na UAM, bardzo. Ale po listach kuzyna, po tym jak zwrócił mi uwagę, że jednak trzeba z czegoś utrzymać rodzinę itp. zmiekł mój idealizm niestety. Ehh... czuje się okropnie, może mi przejdzie.