Zabigane wakacje
Tak zaniedbać swojego joga, nie ładnie. Ale cóż wakacje.... odpoczywam od internetu itp mediów. Niestety we czwartek musze jechać:/ niespodziewanie, zresztą jak zwykle. W poniedziałek wpadłem na pomysł, żeby jechać do babci i o 12:45 siedziałem już w pociągu. Teraz muszę nagle wracać, kuzyn potrzebuje książkę i musze oddać. Super normalnie....
Tia pobyt u babci to wspaniała sprawa, codzienne wycieczki do lasu który znam już na pamięć a on co roku się zmienia. Poza tym troche pomogłem w gospodarstwie (właśnie w czy na?). Zajmowałem się również programem, szczerze już mi się nie chce. Ale to będzie w osobnej notce na poziomie 1.
A teraz wraca, znowu miałem tyle do napisania i zapomniałem :(
Komentarze do notki 'Zabigane wakacje'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.