rozkręcam się
Tia za miesiąc zaczyna się nowy powiedzmy jakiś okres w życiu, czas uporządkować sprawy nie zamknięte raz na zawsze i ostatecznie. Potrzebne to do tego, aby zająć się nowymi zadaniami. Skoro nic z tego nie będzie, to zużywanie energii na myślenie o tym jest marnotrastwem. Tak egoista i cynik ze mnie wyszedł teraz, a co będe sobie żałował.
zadania są jednoznaczne
1. uzyskać stypednium naukowa i stać się jednym z lepszych studentów lub najlepszych, to jest jeszcze do rozpatrzenia
2. czas poszukać kobiety, sama się nie znajdzie a usłysznie "Kocham Cię", fakt że komuś na mnie zależy, że czeka kiedy mnie nie ma, tęskni, jest szcześliwa ze mną i ja z nią jest powodem dla którego można przeznaczyć na ten cel dość dużo energii.
Drugi punkt wydaje się strasznie marzycielski, ale jeśli postawimy go nie jako marzenie, coś nie osiągalnego, tylko jako cel, warto go zrealizować :-)
Komentarze do notki 'rozkręcam się'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
pewne marzenia zawsze pozostają tylko marzeniami... przykro mi...
25 sierpnia 2005 22:31:58Hłeh, cele mam podobne ;)
27 sierpnia 2005 12:51:12nic tylko realizować :-)
27 sierpnia 2005 17:44:55