co za dzień
Był pogrzeb nauczyciela matematyki z liceum, nie cierpie pogrzebów, ale kto je lubi. Był upał, nie cierpie upałów, nie którzy je lubią. A tam bez sensu ten dzień...
Komentarze do notki 'co za dzień'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.