Dlaczego nie promuje Linuksa, a sam go używam
Wczoraj na angliku wypadłem zapewne na jakiegoś dziwaka, jako jedyna osoba nie posiadałem Windowsa na dysku. Tak w rzeczywistości jest, od chyba czerwca lub maja nie mam windowsa obok linuksa i jakoś żyje. Żaden PowerUser ze mnie nie jest, komputer używam głównie do przeglądania sieci, słuchania muzyki i oglądania filmów. Czasami sobie pogram w Frozzen Buble lub lbreakout'a dla zabawy. Wszystko to oczywiście mógłbym robić na windows'ie, tylko że jakoś trudniej mi się tam poruszać. Czego mi brakuje, to konsoli, możliwości modyfikacji jakie daje linuks. Brak bash'a ;). Ustawienie zadań w windowsie wymaga tylu kliknięć, że po prostu człowiek się męczy, a tutaj albo at albo crontab -e i po kłopocie. Jakoś tak łatwiej się poruszać.
Dlaczego nie namawiam rodziny, znajomych do linuksa. Tak mi wygodniej, (paskuda ze mnie) ale nie chce mi się po raz n-ty mówić jak coś zainstalować, dlaczego CD z nowo kupionego cd-action włożony do cd nie działa ;). Poza tym, tak myślę że każdy używa takich narzędzi jakie są mu potrzebne lub z jakich mu się wygodnie używa.
W domu również mam Windowsa, jakoś Mama nie chciała się przestawić,
nie mogłem jej wpoić, że jak tworzy plik pod OO
to powinna zapisać go jako dokument Worda lub rtf lub html, inaczej w szkole
go nie przeczytają. Poza tym poprzednie wersje (proces migracji próbowałem
przeprowadzić na MDK 8.0) miały jakieś dziwne babole związane z obsługą
dyskietek. Supermount niezbyt dobrze działał i albo system nie zapisywał
plików na dyskietce, albo nie pokazywał nowych plików. Mama jakoś do
normalnego montowania, również przystosować się nie mogła, bo w Windowsie
wkładała dyskietke i już to wszystko. Mi się już bawić nie chciało.
Mój wujek, sam się prze migrował, można powiedzieć, że na moje nieszczęście.
Jestem zasypywany różnymi pytaniami, problemami. Idzie jemu coraz lepiej :)
Znajomi nie przestawili się na linuksa, uważając mnie za dziwaka a więc i linuksa uważają za dziwaczny system ;). Jedynie dziwnym przypadkiem moja koleżanka przestawiła się na dual-boot i używa PLD :). Poldek się jej bardzo spodobał, poustawiałem jej co potrzeba, przywykła do montowania urządzeń. To chyba jedyna z powodzeniem przeprowadzona migracja, chociaż do wersji dual-boot.
Komentarze do notki 'Dlaczego nie promuje Linuksa, a sam go używam'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Też miałem w MDK 8 problemy z obsługą dyskietek, ale to było raczej związane z gnomowym menadżerem plików. Gdy odpalałem Konquerora, nawet pod Gnome, to bez problemów zapisywałem pliki na dyskietce.
21 października 2005 14:39:15