co za dzień
Zostawiłem portfel w windzie rano, bo się spieszyłem co wynikało z małego zawirowania związanego z czasem. Portfel się znalazł, administratorka (jakkolwiek się zwie ta funkcja, która ta Pani sprawuje) dostarczyła mi go do mieszkania. Kurcze cały wykład się zastanawiałem co się z nim stało. W końcu zaczałem obliczać ile będzie mnie kosztowało zrobienie od nowa wszystkich dokumentów które miałem. Swoją drogą do czego mi miec przy sobie prawo jazdy, karta do biblioteki, druga karta do biblioteki. Czas się tego pozbyć i zostawić w domu.
Komentarze do notki 'co za dzień'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
jesienne rostargnienie? ;P
3 listopada 2005 17:15:54