matka wynalazku, uzupełnianie tagów ID3 w mp3
Miałbyć programik w pythonie napisany z GTK i w ogóle cosik graficznego miałobyć, ale cóż. Z racji tego, że zaraz potrzebuje czegoś do wypełnienia ID3 Tag'ów w plikach mp3, znowu posłużyłem się skryptem w bash'u i co działa, całość ma 6 linijek i robi co trzeba.
#!/bin/bash
f_name="`basename \"${1}\" mp3 | sed -e 's/.$//g;'`"
echo $f_name
artist="$2"
album="$3"
mp3tag -a "${artist}" -s "${f_name}" -l "${album}" "${1}"
ale programik napisze, tylko niech znowu tak jak ostatnio będzie mi się chciało, nawet wiem co ma robić. Ma konwertować obojętnie jaki format (FLAC, Musepack) za pomocą gstreamer (jakkolwiek się to pisze) na mp3 i automagicznie tagi uzupełniać
epidemia
Epidemia panuje na joggerze, kolejna ofiarą jest jog: http://wassago.jogger.pl/ i gdzie ja teraz o muzyce poczytam ...
move to opera
Przeniosłem się na Opere, miałem już dość dziwnych zachowań Firefox'a z PLD, nie wiem dlaczego robiła się czasami sieczka na stronie... nie umiem poprawić, nie chce mieć binarek z firefox.pl, tylko ładne paczki. Zobaczymy jak Opera się spisze
zły, zmiana planów
Myślałem, że skoro jestem już studentem, to coś się zmieni. Przestane jezdzić do domu co tydzień, będe mógł być trochę bardziej samodzielny. Ale nie, kurcze no nie mam siły. Mama oczywiście nie mów wprost, żebym przyjechał, tylko co tydzień coś wymyśla. A to że węgiel przywieźli, a to że pralka nie działa. Jutro natomiast ma kurs w Poznaniu i przyjeżdża i mam wrócić do domu, żeby się obiekować Babcią, bo moje siosty oczywiście nie mogą. Nikt nie zważa na to, że mam inne plany, że jest wykład PPLUG, że jest koncert KULT'u... ;((
Jestem zły, poprostu mam dość. Trzeba było wyjechać na studia troche dalej niż te marne 80km. Człowiek chciałby już mięć większy wpływ na swoje plany choćby tygodniowe, a nie ciągle mama się wtrąca. Choć po przeczytaniu tej notki powinienem się i ciesze się że mogę się na Nią złościć, i już złość mi przechodzi.
co za dzień
Zostawiłem portfel w windzie rano, bo się spieszyłem co wynikało z małego zawirowania związanego z czasem. Portfel się znalazł, administratorka (jakkolwiek się zwie ta funkcja, która ta Pani sprawuje) dostarczyła mi go do mieszkania. Kurcze cały wykład się zastanawiałem co się z nim stało. W końcu zaczałem obliczać ile będzie mnie kosztowało zrobienie od nowa wszystkich dokumentów które miałem. Swoją drogą do czego mi miec przy sobie prawo jazdy, karta do biblioteki, druga karta do biblioteki. Czas się tego pozbyć i zostawić w domu.
hm czas
obudziłem się, patrze na ekranik telefonu, a tam 08:03
obudziłem się poraz drugi, na ekraniku 08:40
wstaje a na monitorze śmieją się do mnie cyferki 09:55
moje łóżko przebywało w innej strefie czasowej, bo na ekraniku telefonu
była 09:55 dziwny dzień się zaczyna...
przeboje z gtk, part2
Okey ostatni problem rozwiązany, nie przypuszczałem, że dwie linijki i będzie po sprawie. Gorzej, że głowa pracuje, choć późna pora i wymyśla kolejne problemy, czas na pop-up menu nad elementem już wybranym... to czytam dalej takie cóś
przeboje z gtk, part 1
Postanowiłe stworzyć coś z GUI, oczywiście w pythonie, wybór padł na GTK. Ładnie stworzyłem interfejs, zajął mi 100 linii kodu (ciekawe dlaczego tak dużo), dzisiaj odchudziłem go o 30 linijek, wygląda troche smaczniej. Brak mi już sił natomiast na dalsze działanie, od 2h próbuje zmusić ten cały UI do tego, aby po wybraniu elementu, zwracał wartość do funkcji. W kodzie ten cały graficzny element wygląda tak:
liststore = gtk.ListStore(str)
table = gtk.TreeView(liststore)
file_column = gtk.TreeViewColumn('path')
table.append_column(file_column)
cell = gtk.CellRendererText()
file_column.pack_start(cell, True)
file_column.set_attributes(cell, text=0)
to jest upakowane w scrolledwindow, wypełniane dokładniej
ścieżkami do plików za pomocą innej funkcji, w trakcie działania
programu. Ni w ząb nie mogę z dokumentacji stworzyć jakiegoś
sensownego rozwiązania.
veto
Przepraszam bardzo, ale ja głosowałem na PO po to, żeby współtworzyła
rząd zgodnie z założonym i przedstawionym planem przed wyborami.
Nie interesuje mnie żaden rząd mniejszościowy, choćby najbardziej
ekspercki jaki się udało złożyć. Nie głosowałem również za rządem PiS z
LPR i Samoobroną... ani za ich pokicanymi sojuszami. Bracia
Kaczyńscy postanowili zepsuć wszystko, jak zwykle. W następnych wyborach
(nie ma mówić kiedy będą, bo to różnie bywa) i tak zagłosuje na PO, i pewnie
będzie koalicja SLD-PO taka jaka podobno się w Poznaniu zawiązuje.
http://wiadomosci.onet.pl/1188376,11,item.html
:)
Miło usłyszeć takie podziękowanie :), oj miło, szczególnie, że często się nie zdażają :)
(20:30:44) MonikaR: kubus
(20:30:50) MonikaR: jestes kochany
(20:30:53) MonikaR: wiesz to prawda!!!!!!!!1
(20:31:07) MonikaR: dzieki
(20:31:30) MonikaR: buziaki :*