heh
zdrowie wasze, jutro pewnie będe robił porządek po swoich poczynaniach, już i tak siedze na osobnym koncie co by nie zpsuć nic na swoim właściwym. Hasło roota zmieniłem, będzie bezpiecznie (:)
na razie sam z monitorem, nie przyjdzie Niespodzianka ;( ale ktoś się ma zjawić podobnoż... i co kurcze dlaczego mi zależało, żeby się pojawiła... o nie niechce wiedzieć.. a poprostu lubie Niespodzianke (:)
To jak szczęśliwego nowego roku
a co tam
Rok 2005 można uznać za udany. Matura zdana, prawo jazdy jest, na studia się dostałem jakie chciałem bez żadnych problemów. Mam nawet ładne mieszkanie, sam z siostrą mieszkam czegoż chcieć więcej. Właściwie nic mi nie potrzeba...
Właściwie, bo tak naprawde jest do niezbyt. Będę się użalał, rzadko to robie. Właściwie nic się nie wydarzyło
nic się nie zmieniło w moim życiu. Straciłem ponad pół roku zanim zostałem obudzony, wyciągnięty z tego stanu beznadziejności. Wyciągnięty na poziom 0, poziom pustki. I czymże się ta pustka wypełnia, bardzo powoli i ostrożnie
ale jednak, tylko że wcale się nie dziwie, że boje się aby się nie wypełniała zbyt szybko. Bo wiem do czego mnie to
zaprowadzi, kolejny werteryzm, cholera ja to mam szczęście. Czasami mam poważny mętlik w głowie, ale potem się
z niego wyprowadzam rozsądnym rozumowaniem i chęcią uniknięcia cierpienia.
Taa do odważnych ludzi to ja nie należę.
No dosyć tych smutnych podsumowań... za 23h 31min nowy rok, zobaczymy jaki będzie... może z ...
coś czułem, że tak będzie. 2 osoby się zjawiły bez Magdy K. (a to Ona dała pomysł), ręce opadają, dobrze, że jutro ktoś się raczej zjawi.
koniec świąt
Jutro już jade, właściwie to już czas. Nabrałem książek, jakiś innych bzdetów korzystając z okazji, że przyjechali po mnie
przed świętami samochodem a teraz będe to spowrotem wiózł. Bardzo sprytnie, bardzo.
W sobote sylwester w mieszkaniu, właściwie to nie wiem kto będzie, wychodząc z zasady, najwyżej spędze go sam. A co mi tam, właściwie to żadna
nowość będzie, byłoby jak co roku. Nie mam muzyki odpowiedniej, same jakieś smętne kawałki, no może coś wyszperam
na starych płytach, bo na tych ostatnich to na prawde, aż strach słuchać. Hm nie mam hardware do picia szampana, no może
coś zorganizuje w sobote, tak jak i sam szampan. Musze lustra pochować, co by nie uległy zniszczeniu.
Oby nic nie uległo zniszczeniu, nikt nie wypadł z 9 p. i był względny porządek (taa oczym ja marze), o spokoju nie mówie, bo tego oby nie było.
Tia i niech się pojawi kto ma się pojawić...
Heh a jutro spotkanie byłej klasy z LO, też sobie date wybrali, ale zobaczymy.
szablon chyba wyprodukowany, kolorki później się jakieś zimowe dorobi (:
szablon
Takie drobne zmiany, prace trwają także teraz troche jak plac budowy to wygląda (:
Update: że wzmianki o jabbe tu i tam w tym szablonie to nie dziwne, bo tak gdzieś moja jabba wygląda/ła, nie mogę się zalogować, a zresztą...
ooo
chrome.pl padło albo mam coś ze wzrokiem ):
bez końca początku
... dzisiaj albo będzie koniec bez początku którego nie było, albo powolny początek bez końca
hm
miałem sie uczyć, semestr się kończy, sesja się zbliża. Kół różnego rodzaju od liku a ja co, jakiś spokój i nic... jak tak dalej pójdzie to będę sobie szukał innego zajęcia
zgroza
siostra w klasie humanistycznej to zagrożenie dla mojego uczenia sie, dlaczego Ona książki do domu znosi...
i tak zamiast pochłaniać Sztuka Elektroniki czytam Mistrz i małgorzata (: