no to po
Zabawa jak zabawa, nie wiem co o niej napisać. Wino musujące niezabardzo... nie cierpie wina musującego, ochydne. Jakoś przetrwałem, wielkie dzięki się należą Tymkowi, Maciasowi i Matiemu, że mnie nie zostawili. Teraz sobie uświadomiłem, że byłoby niezbyt przyjemnie. Strat jakiś większych nie ma,
zgubiona bateria od telefonu, kilka szklanek i kieliszków.
Dzisiejszy dzień marnie, bardzo marnie z dużą ilością soku pomidorowego (: