COMA
COMA zagrała znowu w Poznaniu, tym razem nie w klimatycznym Blue Note lecz w Zepellin Hall. Dziwny wystrój jak na taki zespół, jakoś nie czuło się takiej jakieś atmosfery jak w Blue Note. Koncert taki sobie, widać, że zespół nie był w pełni form fizycznych, o umysłowych nie będę się wypowiada ;). Kilka kawałków z zapowiadanej już od dawna drugiej płyty zespołu się pojawiło. Mają podobno wejść do studia na początku marca. No zobaczymy co z tego wyjdzie.
czas zacząć
Nic skończyły się ferie z adrenaliną. Było groźnie, ale ciesze się, że teraz mogę pomarudzić. Czas zacząć drugi semestr, a mi się kompletnie nie chce. Przedmiotów jakoś mniej, tylko wszystkie kończą się egzamem (będe się martwił później). Taki zabawne jak: analiza, Teoretyczne Podstawy Informatyki, Algorytmy i struktury danych i Algebra z geometrią analityczną.
Teraz powinienm być na wfie, tylko jakoś mi się nie chciało. Zresztą nie wiem jeszcze co wybrać, rowerki to jednak nie to. Może łyżwy/rolki albo ping-pong. Cokolwiek lightowego :)
Śniadanie i od 11.45 do 15.
e tam
Przyjechałem do domu i od razu coś nie działa, dzisiaj zabawa w instalacje Windowsów na dwóch kompach. Czemu to cholerstwo musi się za każdym razem restartować zagadką pozostanie. Dlaczegoż po każdym restarcie sieć wracała do ustawień domyślnych się wyjaśniło. Antyvir blokował zapis do rejestru, szkoda, że mnie o tym nie informował. Trudno ale już działa, jeszcze troche softu wgrać i będzie spokój na kolejne kilka miesięcy. Może w końcu jutro zrobie obraz ghostem i będe miał spokój na dłużej. Jutro będzie czas wracać, w niedziele koncert COMA a w od poniedziałku dalszy ciąg zabawy w studia. Plan nawet znośny skomponowali, piątek znowu wolny. Czwartek co dwa tygodnie będzie tylko język. Reszta dni też w miare, no poza wtorkiem. Laborki na 8 rano, blee troche wcześnie, ale się jakoś przetrwa. Dobrze, że można przetrwać.
Jutro czas wracać, COMA da koncert w niedziele, na którym mam się zamiar pojawić, bilety są, troche nawet za dużo, bo przypadkiem mam dwa. Tia znowu nie ma co z tym drugim zrobić, trudno. Może się mile zaskocze, bilet czeka... hmm.. właściwie dobry nastrój gdzieś sobie poszedł, wiedziałem, że to tak na krótko taka radość będzie. Od środy nie gaworzyłem, to przez to zapewne...
:)
:-)
sam nie wierze, ale się udało. Poprawka do przodu, drugi semestr czas zacząć, no za 4 dni dopiero. Ucieszyłem, się nawet bardzo bardzo bardzo :-D
bzdura tygodnia
O 20:00 miały być wyniki w sieci z poprawki egzamu (WdP), i co nie ma. Facet za to umieścił jakieś stare wyniki z laborek z grudnia, na maile nie odpowiada, ile można czekać. Wcześniej chociaż informował, że nie poprawi na określony termin jaki zawsze podawał. Szkoda słów już poprostu....
co to jest
06:47,06:37 co to jest, budzę się każdego dnia albo o jednej albo o drugiej godzinie. Patrze na zegarek i idę spać dalej. Bez sensu totalnie, a mam już tak od początku lutego. Jakiś biologiczny budzik czy co, jeśli tak to mało skuteczny bo śpię dalej.
Griffith
W końcu znalazłem coś lekkiego, przyjemnego i robiącego to co potrzebuje. Griffith program służący do katalogowania filmów. Z ciekawszych rzeczy:
- pobieranie informacji o filmach nie tylko z IMDB lecz również z polskich serwisów (film.onet.pl, stopklatka, filmweb)
- eksportowanie bazy do formatów HTML,XML,PDF,CSV
- łatwe tworzenie własnych szablonów do eksportu HTML
- zarządzanie wypożyczeniami/zwrotami filmów, z możliwością wysłania mailem upomnienia
- możliwość przypisania plakatu z filmów
Całość napisana w pythonie z użyciem gtk+2, dane przechowywane w bazie zarządzanie przez sqlite. Program stabilny, jeszcze ani razu mi się nie wysypał. Polecam użycie wersji z SVN, poprawiono błąd związany z pl znaczkami w nazwach plików z plakatami.
oo ;(
Było miło przez te pół roku. Trudno się mówi. Wyniki co prawda poprawki
w środę wieczorem, ale po cóż czekać i się niepotrzebnie oszukiwać. Facet zmienił
test, no zdarza się, ale żeby zrobić kilka razy trudniejszy to już nie jest miłe.
Ogólnie:
;(
poprawiam się
Udało mi się kupić sobie sam spodnie, co prawda kupuje je od 2mc ale trudno, w końcu znalazłem. Gorzej było z koszulą, zapewne za 2mc kupie jak znajdę odpowiednią. W ogóle się okazało, że mój dotychczasowy rozmiar czyli jakieś tam XL (nigdy nie wiem co jest większe od czego) okazał się wyjątkowo za duży i eMek musiałem szukać.
W ogóle to zabawiam się w uczenie na poprawkę egzaminu. Tia tylko czego się uczyć, już mi nawet idzie sprawnie dzielenie pisemne (kalkulatorów nie można mieć). Testy to znam na wylot, no nie wiem. Inna sprawa, że dostałem z tego mojego nieszczęsnego testu 75pkt+ (wpis od 65kt) i 25pkt- więc się lekko wkurzyłem na ten system oceniania. Trzy pytania zostawić wolne i miałbym wolne.... cholera, a zachciało mi się spróbować odpowiedzieć. Mówi się trudno, dobrze, że tylko jedna poprawka i reszta lekko przeszła. Teraz już będzie człowiek bardziej ostrożniejszy w dawaniu odpowiedzi.
cytatowo
Aby znaleźć miłość, nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie twoja godzina, sama wejdzie do twego domu, w twe życie, do twego serca.
Robert Allen Zimmerman (Bob Dylan)