zło
Miałem nie chodzić, ale jak wczoraj mi włosy postanowiy wchodzić do oczu to się wkurzyłem i po zajęciach poszedłem do fryzjera. Blee znowu próbowałem wyjaśnić co chce, i się nie udało. No nic, lepiej niż ostatnio, ale i tak nie tak jak chciałem, trudno odrosną znowu ;)
Komentarze do notki 'zło'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
a ja (od kiedy fryzierka mnie opieprzyła za to że nie wiem czego chcę ;)), nie chodzę do fryziera :P
21 marca 2006 21:44:31Moje upierdliwce ciągle do przodu się pchają, więc je zawsze po umyciu czeszę "na Leppera" - i potem się w miarę ładnie układają na boki q:.
21 marca 2006 22:18:21Mnie też ostatnio ochlastała tak, że szkoda gadać, nie wiedziała co z moimi włosami zrobić. Niestety przywyczajona (jak większość z nich) do ścinania chłopaków na krótko i jak coś nowego, niestandardowego się trafi, to niewiedzą co mają zrobić. Ciężko się nastawić, że to jednak nie dziewczyna. Ale chyba swoje za tydzień zetnę na krótko, bo jakoś nie mam przekonania żeby urosły takie do spinania w "warkocz".
21 marca 2006 22:18:23długie, próbowałem już kilka razy, zbyt długo trwa a niecierpliwy jestem i faza przejściowa jest nie do zniesienia, vide włosy do oczu włażą. Spnkami się nie będe bawił przecież ;)
21 marca 2006 22:27:54Bleh a fryzjerki to by tylko maszynką się bawiły, dzisiaj też próbowała ale nie dałem, i tak nożyczki były bardzo wydajne.
E to ja lepszy numer wyciąłem jak do wojska poszedłem, na 6 mm mnie nożyczkami obcinała, bo nie chciałem maszynką na zero... Druga w tym czasie trzech załatwiła maszynką...
21 marca 2006 22:42:23Ale w sumie jak pomyślę, to one z użyciem maszynki i grzebienia jakoś tak sobie radzą, że całkiem fajny efekt wychodzi.
A ja w końcu wymyśliłem, dlaczego mi włosy nie wchodzą do oczu... bo noszę okulary! q:
22 marca 2006 21:58:12Też wchodzą. Przynajmniej moje. Niestety trzeba się wspomóc odgarnianiem.
22 marca 2006 22:02:01