Nie kończąca się historia - Michael End
(...) Wszystko wiecznie się powtarza, dzień i noc, lato i zima, świat jest pusty i bez sensu. Wszystko kreci się w kółko. Co powstaje, musi przeminąć, co rodzi się, musi umrzeć. Wszystko się znosi, dobro i zło, głupota i mądrość, piękno i brzydota. Wszystko jest puste. Nic nie jest realne. Nic nie jest ważne.
Tylko właściwe imię nadaje wszystkim rzeczom ich realność – powiedziała. – Fałszywe imię czyni wszystko nierealnym. Dzieje się tak za sprawą kłamstwa.
Nie kończąca się historia - Michaela Ende
kolejny rok
za mną, przypomniało mi się, że dzisiaj moje 14-ste urodziny a tego joga pierwsze (:
bmp
W końcu wymieniłem XMMSa. Ostatnio dziwnie się zachowywał, chodził jakoś tak ociężale i czasami zżerał całą pamięć. Choć nie wiem czy to jego wina czy dziwnego zachowania się kernela.
Zainstalowałem Beep Media Player. Lekki, oparty na xmms więc nie będzie radykalnej zmiany. Prosty i funkcjonalny, czyli nic więcej nie potrzebuje.
jak zwykle
jak to się stało to nie wiem, pożyczyłem płytę i oczywiście jest mi teraz potrzebna. Zazwyczaj robie kopie i swoich płyt nie pożyczam, puste płytki są tak tanie, że szkoda tracić czas i nerwy na nieoddających w skończonym czasie ludzi. Tym razem nie zrobiłem, i oczywiście akurat jest mi potrzeba, bleh. Wkurzyć się można, a chyba pożyczyłem z kilka tygodni temu \:
Dziennik
Kupiłem, przeczytałem, wypadło pozytywnie. Niespodziewanie, bo po tym całym Axel to się dużo nie spodziewałem, "Fakt" miałem raz w rękach, o jeden raz za dużo.
W "Dzienniku" jest to co lubię, czyli dużo komentarzy i opinii. Poza tym nie wypadają mi dodatki jak czytam (scena z "Dzień Świra" to standard, mogliby wydawać gazety bez dodatków).
zbiorcze
- nic nie zrobiłem, analiza, algorytmy leżą i czekają na przypływ chęci
- powrót do rzeczywistości jest ciężki, wcale wracać mi sie nie chciało
- zacznę wyłączać komputer, bo to od tego mam takie rachunki za prąd a po co ma chodzić 24h/7d
- szyna kolejowa jest ciężka, bardzo ciężka
google calendar
Kiedyś brakowało mi już tylko kalendarza w ramach usług Google, i tak oto spełniają się marzenia (; - Google Calendar. Wygląda na to że posiada to co mi potrzebne, ma przypomnienia i to zarówno mailowe jak i w formie pop-up. Opcja przypomnień smsowych zapewne dotyczy operatorów in USA. Obsługuje się go o wiele wygodniej niż Yahoo Calendar, jedno kliknięcie wyświetal się chmurka i już można dodać zdarzenie.
Z innych ciekawych funkcji, to możliwość udostępniania swojego kalendarza innym, szukania wśród publicznie dostępnych i importowania wydarzeń do własnego (właściwie to wygląda jakby się poprostu nakładał na nasz i zawsze można wyłączyć). Można również importować kalendarz z Outlooka (format CSV) lub z innego źródła (format iCal).
sobotnie
poprawiłem sobie humor pomagając z jakimiś zadaniami z matmy i Pascala miłym osobom i jeszcze uruchomiłem drukarkę w niedawnej szkole, miła sobota (:
bardzo śmieszny bank
Wczoraj zrobiłem przelew z konta w WBK na konto... w WBK, przelew "idzie" już prawie 24h, no ręce opadają. Na mojego maila, konsultant odpowiedział, że czas realizacji przelewu to 24h następnego dnia roboczego. Wydaje się, że dzisiaj w końcu ta cała skomplikowana operacja powinna dojść do skutku... bleh jednak wole Inteligo.
oo [zbiorcze]
Kwiecień, to tak po pierwsze. Mamy poniedziałek, słoneczny dzień.
6 raz nie jestem na wfie, co daje mi w sumie już 12h, bleh ale mi się poprostu nie chce
i co mam zrobić. Zmusić się samemu, no przecież się nie da.
Virus zwalczony bez żadnych ciekawych środków antybakteryjnych, sam się zniszczył i dobrze, już mi się nie chciało więcej chorować.
Mam działającego lirca, paskudnie zrobiłem ale działa. Teraz znowu nie musze się ruszać z łóżka, żeby sobie coś włączyć co w połączeniu z tvoutem daje już dość duży konfort (-:
Straciłem motywacje do nauki czegokolwiek, paskudnie a jutro koło z TPI