kiepsko
hmm... można powiedzieć, że System Eliminacji Studentów Jest
Aktywny [SESJA], jutro koło z algebry. Jednak trzeba było co jakiś
czas zajrzeć, materiał który n-tygodni temu liczyłem umiem, ten
który liczyłem n-dni temu kiepsko, ten z ostatnich n-godzin
fatalnie. Nic poprawka 14.06 może wtedy pójdzie lepiej. Kolejne to
TPI tu
lepiej. Rachunek lambda, logika pierwszego rzędu, rezolucje Horna,
warunki stopu... materiał tym razem bardziej mi odpowiada niż
poprzedni, powinno być dobrze. Analiza tu o dziwo najlepiej się
czuje... czas pokaże co i jak. Jak już przetoczę się przez
zaliczenia to 4 egzaminy i może wolny wrzesień :)
tymczasem wypiłem dzbanek kawy, jutro na 8.00, jestem w trakcie kończenia drugiego projektu z AiSD i może przetrwam jutro.
najciekawszy punkt dnia, ranny KIOD, kompletnie nie wiadomo co i jak z tym przedmiotem. Piszemy jakieś wirtualne kolokwium, zaliczenie trwa od pierwszych wykładów (jako proces ciągły z punktem zwanym "wpis do indeksu") wszystko w ramach "new education" czy też "new learning".
z przymrużeniem oka
Korzystając z okazji zapoznania się z nową usługą google o której wspomniałem niedawno. Utworzyłem listę prezentów jakie możecie mi sprawić z jakiejś bądź żadnej okazji ;)
informacyjnie: urodziny 28.04; imieniny 25.07; ;]
Google Notebook
Kolejna usługa serwowana przez zespół Google. Google Notebook umożliwia gromadzenie notatek, można je powiązać z odwiedzanymi stronami aczkolwiek nie jest to wymagane. W działaniu przypomina del.icio.us ale jest bardziej uniwersalna. Plugin do Fx sprawia, że dostęp do notatek jak i ich tworzenie jest banalnie proste. Google po raz kolejny daje narzędzie ułatwiające życie, podoba mi się ta firma. Nadal brakuje mi większej integracji usług, m.in. kalendarza z kontem jabberowym. Hm.. ciekawe kiedy udostępnią dostęp do edytora tekstu (procesora tekstu?) i arkusza kalkulacyjnego, byłoby fajnie :)
Zaznaczam fragment tekstu, pojawia się znaczek + po czym można zanotować to... hm to jest po prostu piękne
ee
ee siostra jutro jedzie na 4 dni na zielona szkołę... bleh nie przepadam za siedzeniem samemu w
pustym domu \:
o 5.00 jeszcze musze ją odtransportować na miejsce zbiórki, zapowiadają się w porywach 4h snu.
Musze dzisiaj algebrę skończyć bo jakoś nie widze do środy odpowiedniejszego terminu.
Jak już marudzę to padało/pada. Ścieżki rowerowe zapewne do jutra nie osuszą się, będzie śmiesznie a ja będę cały w ciapki od błota..
Cisza, nic się nie dzieje... prawie nic
Włączam dzisiaj o 12:00 jak zwykle TV w celu obejrzenia
Wiadomości.... Okęcie się pojawia. Okey niech im będzie
wydarzenie niecodzienne, przyleciała głowa państwa. (powitania
Juszczenki nie widziałem, ale nie ma co się czepiać szczegółów,
Watykan to nie Ukraina)
Włączam Informacje hmm.... co jest nic innego się dzisiaj
nie działo w kraju lub na świecie. Fakty to samo,
Wiadomości już nie włączę. Długo to potrwa, bo już mnie
zaczyna irytować. Doprawdy nie mam nic przeciwko tej wizycie, jest
mi ona obojętna tylko dlaczego cały kraj staje na głowie...
fart
Koło z anglika zaliczone. Fart bo dowiedziałem się z czego miało być jak pisałem. Rozkręcam się ze sprawozdaniami z AiSD z ostatnich 9 i 10pkt. Czuć już zbliżającą się sesje. Krystalizują się terminy egzaminów, jakoś to się odbędzie mnie lub bardziej pozytywnie. Jeszcze tylko w ciągu najbliższych 3 tygodni 3 koła zaliczeniowe z ćwiczeń i koniec. Plan awaryjny się już też stworzył. Można powiedzieć, że przygotowania trwają :)
pięknie
Miałem iść z siostrą w pt na Kod do kina a Ona zadowolona z siebie powiedziała, że idzie jutro... \:
w ogóle fatalny dzień, nie dość że spałem 4h, na 8.00 na wykład, to jeszcze zwrot pierwszego projektu do poprawy i niezbyt dobre przyjęcie pomysłu na funkcje hashujące... chce spać a tu jeszcze sprawozdanie na jutro do stworzenia. Zaraz wyląduje z książką i nic nie zrobię w ramach protestu. Dzieje Polski 1918-39 są od tego sprawozdania zdecydowanie ciekawsze
ciekawostki poremontowe
Zabawni są ludzie którzy zgłaszają się, że potrafią to i to zrobić a potem pytają się czy nie mam przypadkiem drabiny/kielni/wózka/szpadla i innych zabawek. Przychodzą sami do pracy choć wiedzą, że bez jakiegoś pomocnika się nie obędzie. Robią cholerny bałagan nie zważając na nic. Rozumiem, że rozebranie ściany z cegły powoduje powstanie pewnych ilości kurzu ale nie takich jakie były. Gorzej, nie potrafią określić ile będzie kosztowała usługa.
Spostrzeżenie dwa, mają dziwną manie gadanie o wszystkim. Pewnie obrona przed chodzenie i patrzeniem co robią.
W formie chwalenia opowiadają jak to przy jakiś innych pracach udało się coś wynieść, zdobyć jakieś narzędzie... na wojnę chodzą czy do pracy
Marudzą jak się twierdzi, że jest krzywo/nierówno bo im się wydaje, że drobne błędy są dopuszczalne.. (względność określenia "drobne" jest dobijająca)
Happiness is easy
Jak się można dowiedzieć z ostatniej płyty formacji Myslovitz wcale nie jest takie "easy". Właściwie jest to pierwsza płyta tej grupy, która w całości mi się spodobała, zarówno tekst jak i muzyka są w sam raz dla mnie. W szczególności kilka kawałków takich jak: "Źle mi się śni", "Znów wszystko poszło nie tak", "Ty i Ja i wszystko co mamy".
nie higieniczne
Hm już po raz kolejny słyszałem in da TV, że nie chodzenie zbyt częste do fryzjera jest objawem niehigienicznego trybu życia. Niech mnie ktoś uświadomi bo nie widze związku. Dzisiaj jeszcze dodali, że nawet jak obywatele uczęszczają do fryzjera to "zazwyczaj wybierają tą samą fryzurę"..