Cisza, nic się nie dzieje... prawie nic
Włączam dzisiaj o 12:00 jak zwykle TV w celu obejrzenia
Wiadomości.... Okęcie się pojawia. Okey niech im będzie
wydarzenie niecodzienne, przyleciała głowa państwa. (powitania
Juszczenki nie widziałem, ale nie ma co się czepiać szczegółów,
Watykan to nie Ukraina)
Włączam Informacje hmm.... co jest nic innego się dzisiaj
nie działo w kraju lub na świecie. Fakty to samo,
Wiadomości już nie włączę. Długo to potrwa, bo już mnie
zaczyna irytować. Doprawdy nie mam nic przeciwko tej wizycie, jest
mi ona obojętna tylko dlaczego cały kraj staje na głowie...
Komentarze do notki 'Cisza, nic się nie dzieje... prawie nic '
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Mnie też wkurza to" Posthrabiaaam sysskich pholakuf, jego mać!"...
25 maja 2006 20:42:36A gazety... w „Metrze” przez ostatnie numery ciągle tylko Papież...
25 maja 2006 20:46:38"Metra" nie miałem przyjemności dzisiaj czyta, na szczęście GW nie przegięło dzisiaj. "Dziennik" mnie wczoraj (albo przed wczoraj) wkurzył 4 stronami o K. Górskim.
25 maja 2006 21:09:32