Konie
Nawet mi się podoba, zdecydowanie milsza zabawa z tymi zwierzakami niż z klawiszami na klawiaturze. W stadninie uczą wszystkiego, od czyszczenia konia, zakładania siodła (wcale to takie proste nie jest), ogłowia do samej techniki jazdy.
Siostra już podobno całkiem ładnie jeździ. Mi to jakoś powoli wychodzi, trochę ciężko oderwać się od tego siodła. Szczególnie że dużo czasu przykuty jestem do krzesła ;) a wskaźnik BMI tak piechotą idzie w pod góre. Najgorzej jak się wypadnie z rytmu, jak sprężynka się wtedy można czuć. Tia może jakoś do końca wakacji nauczę się w miarę jeździć. Trochę zdjęć z naszych wycieczek.
Komentarze do notki 'Konie'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Przeczytaj teraz całość jeszcze raz, przyjmując popularne znaczenie określenia „koń”...
12 sierpnia 2006 23:33:24Jakie, Giertych? nie ma co mieszać tak miłych zwierzątek do polityki
13 sierpnia 2006 10:20:39