Co Piar pije i gdzie żyje...
Od jakiegoś czasu w mediach, czy to publicznych czy też czysto niepublicznych, pojawiało się magiczne słowo pijar lub piar. W pierwszym momencie pomyślałem, że chodzi o jakiegoś konesera piwa lub innych napojów. Zajrzałem do Słownika języka polskiego, Słownika wyrazów obcych. Okazało się, że Ci pijarzy to zakonnicy, tylko co oni mają wspólnego z czernią i polityką. Raczej nie tego szukałem.
W sukurs przyszło oczywiście Google. Tajemniczy pijar a właściwie pi-ar to nic innego jak angielski skrót PR w fonetycznym zapisie. Co za paskudny potworek językowy, takiego jeszcze nie doświadczyłem. Jakby nie można było używać specjalista od wizerunku lub też innego, lepiej osadzonego w naszym języku, określenia. Szkoda naszego pięknego języka na takie brzydactwa...
Komentarze do notki 'Co Piar pije i gdzie żyje...'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Uważam ze to słowo PIAR ci nasi politycy z pisu to na tych durnych łbach powinni sobie napisać żeby ich można było bardziej poznawać i opluć w mordę , to ten kurdupel jeden i drugi wprowadzili do słownika jakieś durnowate słowo -debile
10 grudnia 2007 07:40:28