Warszawa
Wyjazd we czwartek o 17:34. Byłem jeszcze o 15 na wf co by odrobić kolejną godzinę, także spodziewałem się spóźnić na pociąg. W końcu to nie ja się spóźniłem tylko pociąg i to prawie 10min. Później jeszcze dwa razy czekaliśmy na inne pociągi, także w stolicy wylądowałem o 21.30.Znalazłem autobus 505 i pojechałem na pl. Unii Lubelskiej. Trafiłem bez problemu do mieszkania.
Ciekawe miasto, jakoś sprawiło na mnie dużo lepsze wrażenie niż mój pierwszy przyjazd do Poznania. Dużo przestrzeni połączonej z wysokimi budynkami sprawia naprawdę ogromne wrażenie. Przejścia podziemne, wreszcie nie musiałem stać i czekać na zmianę światła.
Ciekawostki to takie, że mają starsze tramwaje niż w Pn. No ale my nie posiadamy metra, coś za coś. Strasznie długie linie tramwajowe, pewnie dlatego mają bilety nie czasowe tylko liniowe. Minus taki że nie można się przesiadać. Trudno ceny biletów porównywać, ulgowy na linie kosztuje 1,20zl, 24h na wszystkie linie kosztował 3,4 zł. Metro to wspaniała sprawa.
Odwiedziłem Muzeum Powstania Warszawskiego. Robi wrażenie, kiedyś gdzieś czytałem że jakaś komercja itp. Hm nie zauważyłem. Wracając do muzeum. Jest bardzo nowoczesne, na każdym kroku prezentacje multimedialne, filmy. Mnóstwo eksponatów, zdjęć, pamiątek. Możliwość zapoznania się z objętością kanałów jakimi musieli poruszać się powstańcy, czy też zobaczyć samolot Liberator używany podczas zrzutów. Trochę mi brakowało drogowskazów pomagających przy samodzielnym poruszaniu się. Była jakaś wycieczka szkolna do której się nieoficjalnie podczepiłem ;) Przewodnik indywidualny bardzo nadwyrężyłby mój budżet.
Z tego całego czwartkowego zamieszania wynikło tylko tyle że nie zabrałem aparatu i ładowarki do komórki. Tym sposobem nie posiadam ani jednego zdjęcia ):
Komentarze do notki 'Warszawa'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.