e-dziecko, czyli jak zwiększyć stan osobowy rodziny... ;]
Wróciłem do domu na chwil parę, co by się lekko oderwać od zwariowanego upływu czasu in da Pn. Dom jak zwykle otwarty, kiedyś ich chyba okradną, jak tak dalej nie będą drzwi zamykać.
W domu jak zwykle bez zmian, zresztą telefon/im także niczego zaskakującego mógłbym się nie spodziewać. Mógłbym bo siedząc sobie i pochłaniając domowy obiadek ;) usłyszałem płacz dziecka. Kurcze bardzo realny płacz. Hmm... coś mnie jednak ominęło od ostatniego pobytu w domu i nagle pojawił się dodatkowy członek rodziny w postaci ludzkiego mikroorganizmu...
Okazał się, iż siostra sobie zafundowała potomka, rok temu już wpisała się na listę i w końcu przyszedł na świat, ekhm raczej przyjechał w plecaku... Czego to już się nie produkuje, nawet elektroniczne dzieci ;). To paskudztwo płacze z regularnością dobrego zegarka. Chciałem je udusić to zaczęło ryczeć, dziwne ;) Umysł powiązany z komputerami podpowiedział mi, że może to jakiś wyłącznik posiada. Po obejrzeniu dokładnie maleństwa, stwierdziłem, że jednak nie posiada żadnego wyłącznika. Odkryłem za to zestaw baterii, niestety przybiegła siostra z odsieczą. Mam zakaz zbliżania sie do maleństwa ;]
Dziecko dostaje się w szkole... ciekawe co na to Giertych ;) Na 3 dni, a potem w szkole odczytują z tegoż malucha, co też się z nim robiło, jak się zajmowało itp. Siostra ma jakaś bransoletkę, co by maluch poznał mamę. Podobno ma to uczyć świadomego planowania rodziny.
Już za 179$ można sobie uaktualnić dziecko, no przydatna rzecz jak sie nagle popsuje. Od dawna wiadomo, że dzieci są drogie. Ta wersja kosztowała według cennika u producenta jakieś 535$. Tak się tylko zastanawiam jakie jeszcze aspekty życia będą trenowane w szkole na tego typu symulatorach ;)
Komentarze do notki 'e-dziecko, czyli jak zwiększyć stan osobowy rodziny... ;]'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Sztuczne dziecko na naturalne życzenie... ;)Świat dąży do autodestrukcji ;P ;)
22 października 2006 12:29:15