ściana i człowiek z ołówkiem
Za taki kod jaki wczoraj oglądałem i próbowałem zrozumieć powinni wieszać... Po tych całodniowych zmaganiach różne rzeczy się dzieją...
Chwyciłem za ołówek i niczym niepohamowaną rządzą zmiany wizerunku białych ścian, przystąpiłem do ich zapełniania. Efekt nawet całkiem znośny, a i prawdopodobnie da się wymienić za jakiś czas szkice na coś innego, jeśli tylko da się wymazać te rysunki zwykłą gumką.
Komentarze do notki 'ściana i człowiek z ołówkiem'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.

