Skype to zło
włącz skype, masz skype, włącz
i tak na okrągło, pisać się oduczyli czy co. Komunikator tekstowy daje mi komfort odpisywania w niekoniecznie aktualnej chwili na dane zapytanie. Skype już mi czegoś takiego nie daje, dlatego za nim nie przepadam. Zmusza mnie nie jako do natychmiastowego reagowania i odpowiadania. Jakby Ci wszyscy ludzie nie mogli w tym samym czasie, w którym to czekają na to aż włączę (bądź nie) Skype, napisać o co chodzi. Byłoby o wiele szybciej. Pisać im się nie chce i tyle, za to mi się nie chce wytwarzać dźwięków.
Gdyby nie to, że z rodziną czasami rozmawiam to już dawno skasowałbym profil.
Komentarze do notki 'Skype to zło'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Popieram. Mam komputer w tym samym pomieszczeniu, w którym inni domownicy oglądają telewizję. Skype zabiera intymność rozmowy. Kiedy piszę, to osoby przebywające obok, nie widzą co piszę. A rozmowa w Skype nie daje tego komfortu.
17 listopada 2006 21:09:24Można nagrać swój głos wcześniej, przed kamerką ustawić swoje zdjęcia, i wyjść z domu ;-)
17 listopada 2006 21:22:26Bądź asertywny (wobec siebie) – nie włączaj ;-)
17 listopada 2006 21:26:08W zależności od tego, kto to jest, bo jak jest to szef to raczej trzeba reagować. W innych przypadkach piszę: „Nie mogę teraz gadać. Napisz maila, odpiszę jak będę miał czas.”
18 listopada 2006 13:57:17