wyjde z siebie i stane obok [marudze]
Noż po prostu nie wyrabiam, przekopany internet, zastosowane pomysły i nic. Cały czas wydajność rysowania tego cholernego świata jest tak wolna, że zdążę pójść zrobić sobie kawę i przyjść. Wszystko było dobrze do czasu, aż świat nie postanowił być bardziej realny i mniej jednorodny. 64 elementowy zbiór stanów świata plus obserwator lokalny wykończył cały program. Krowa paskudna. Przestaje lubić c#. Jak rysowanie całej bitmapy za jednym zamachem nie pomoże to będzie źle...
Komentarze do notki 'wyjde z siebie i stane obok [marudze]'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
To ładnie, jak w C# światy robisz q-;.
21 listopada 2006 05:37:32