Pomiń nawigację

krajniak.info (rozwiń)

Pijąc sok, dlaczego można się ochlapać zawartością kartonu

Wpis z dnia 23 listopada 2006, 22:37:13 w kategoriach porady

Takie przemyślenia (może i herezje fizyczne) podczas picia kolejnej porcji soku. Oczywiście ubrudziłem się jak zwykle.

Sok im gęstszy tym mniej chlapie otoczenie przy nalewaniu. Zdecydowanie najbezpieczniejszym sposobem jest przelanie go do jakiegoś otwartego pojemnika, ale komu by się chciało. Można też wyciąć otwór z drugiej strony. Skuteczne jeśli będziemy pamiętali o takim wyciętym otworze z drugiej strony. Komu by się chciało pamiętać.

Sok nie chlapie gdy średnica strumienia soku jest mniejsza od otworu. Jeśli będzie taka sama (większa z oczywistych względów być nie może) nastąpi chlupnięcie. Wydaje się iż ma to związek z ciśnieniem panującym w kartonie i tym zewnętrznym. Podczas nalewania ciśnienie cieczy w kartonie maleje. W celu jego wyrównania, do kartonu dociera powietrze (tudzież może być substancja inna w której zanurzony jest karton). Jak jednak dociera. Otwór przecież jest zablokowany przez strumień cieczy. Tak sobie wymyśliłem, że w pewnym momencie różnica ciśnienia między otoczeniem a kartonem jest na tyle duża, że ciecz zostaje wepchnięta do kartonu. Jako, że ciśnienie zostało wyrównane wypływa kolejna porcja soku, powietrze sobie czeka w kartonie na kolejnych braci, a my zostajemy ochlapani gwałtownym wypływem soku, który uderza o powierzchnie soku w szklance.

Przeczytaj poprzedni wpis wyjde z siebie i stane obok [marudze] lub przejdź do następnego Opisy w mięsnym albo wróć do reszty wpisów

Komentarze do notki 'Pijąc sok, dlaczego można się ochlapać zawartością kartonu'

  1. tak, popełniasz fizyczne herezje podając ‘ciśnienie’ za sprawcę wszystkiego… a tak naprawdę to SAM jesteś sprawcą poprzez zmianę układu Sok-Karton ;-) gdybyś tego nie zrobił to byś nie chlapał sokiem :P

  2. Pomijając fizyczne herezje… Ostatni raz piłam sok z kartonu, jak sobie zachlapałam nim płytę główną i mi się komputer mało nie spalił... Lepiej kulturalnie nalać sobie do szklanki/kubka.

  3. @Kaśka – laptop prawda? bo mam nadzieje że ten sok u mnie teraz stojący na biurku nie będzie miał jak się dorwać do płyty głównej będącej w zamkniętej [o dziwo] obudowie … po drugiej stronie ściany :D

  4. Nieeee… mój desktop. Ale on goły jest.

  5. masz problemy z piciem :)

  6. To ja się tylko tak uczepię, że chyba nie chodzi o ciśnienie cieczy w kartonie q-;…

  7. @kaska: ależ oczywiście używałem zestawu kubek+karton, nic to nie dało
    @jam łasica: spożywanie innych cieczy nie sprawia tylu nieoczekiwanych problemów
    @wikiyu, Michał: spróbuje skonsultować swoje rozważania z zawsze zajętymi członkami grupy pl.sci.fizyka

    :-)

  8. @teodor: dlatego chyba ja od kilku lat pijam przy komputerze tylko herbaty. Za dużo piwa i tym podobnych rzeczy też przy komputerze nie można, bo następnego dnia zwykle w najlepszym przypadku nie można się połapać w konfiguracji :>

Dodaj komentarz:

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.

Przeczytaj poprzedni wpis wyjde z siebie i stane obok [marudze] lub przejdź do następnego Opisy w mięsnym albo wróć do reszty wpisów