Pijąc sok, dlaczego można się ochlapać zawartością kartonu
Takie przemyślenia (może i herezje fizyczne) podczas picia kolejnej porcji soku. Oczywiście ubrudziłem się jak zwykle.
Sok im gęstszy tym mniej chlapie otoczenie przy nalewaniu. Zdecydowanie najbezpieczniejszym sposobem jest przelanie go do jakiegoś otwartego pojemnika, ale komu by się chciało. Można też wyciąć otwór z drugiej strony. Skuteczne jeśli będziemy pamiętali o takim wyciętym otworze z drugiej strony. Komu by się chciało pamiętać.
Sok nie chlapie gdy średnica strumienia soku jest mniejsza od otworu. Jeśli będzie taka sama (większa z oczywistych względów być nie może) nastąpi chlupnięcie. Wydaje się iż ma to związek z ciśnieniem panującym w kartonie i tym zewnętrznym. Podczas nalewania ciśnienie cieczy w kartonie maleje. W celu jego wyrównania, do kartonu dociera powietrze (tudzież może być substancja inna w której zanurzony jest karton). Jak jednak dociera. Otwór przecież jest zablokowany przez strumień cieczy. Tak sobie wymyśliłem, że w pewnym momencie różnica ciśnienia między otoczeniem a kartonem jest na tyle duża, że ciecz zostaje wepchnięta do kartonu. Jako, że ciśnienie zostało wyrównane wypływa kolejna porcja soku, powietrze sobie czeka w kartonie na kolejnych braci, a my zostajemy ochlapani gwałtownym wypływem soku, który uderza o powierzchnie soku w szklance.
Komentarze do notki 'Pijąc sok, dlaczego można się ochlapać zawartością kartonu'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
tak, popełniasz fizyczne herezje podając ‘ciśnienie’ za sprawcę wszystkiego… a tak naprawdę to SAM jesteś sprawcą poprzez zmianę układu Sok-Karton ;-) gdybyś tego nie zrobił to byś nie chlapał sokiem :P
23 listopada 2006 22:45:04Pomijając fizyczne herezje… Ostatni raz piłam sok z kartonu, jak sobie zachlapałam nim płytę główną i mi się komputer mało nie spalił... Lepiej kulturalnie nalać sobie do szklanki/kubka.
23 listopada 2006 23:08:41@Kaśka – laptop prawda? bo mam nadzieje że ten sok u mnie teraz stojący na biurku nie będzie miał jak się dorwać do płyty głównej będącej w zamkniętej [o dziwo] obudowie … po drugiej stronie ściany :D
23 listopada 2006 23:22:11Nieeee… mój desktop. Ale on goły jest.
23 listopada 2006 23:23:25masz problemy z piciem :)
23 listopada 2006 23:30:13To ja się tylko tak uczepię, że chyba nie chodzi o ciśnienie cieczy w kartonie q-;…
24 listopada 2006 06:24:13@kaska: ależ oczywiście używałem zestawu kubek+karton, nic to nie dało
@jam łasica: spożywanie innych cieczy nie sprawia tylu nieoczekiwanych problemów
@wikiyu, Michał: spróbuje skonsultować swoje rozważania z zawsze zajętymi członkami grupy pl.sci.fizyka
:-)
24 listopada 2006 12:05:12@teodor: dlatego chyba ja od kilku lat pijam przy komputerze tylko herbaty. Za dużo piwa i tym podobnych rzeczy też przy komputerze nie można, bo następnego dnia zwykle w najlepszym przypadku nie można się połapać w konfiguracji :>
24 listopada 2006 12:08:22