Opisy w mięsnym
Idziesz sobie do mięsnego sklepu z różnymi organicznymi produktami. A tam "polędwica Safari", "szynka szefa", "szynka z koperkiem", "szynka gotowana", "krakowska", "toruńska","pieczeń bielska", "salami". O co chodzi, myślisz sobie jakie safari, jaki szef i czym się różni gotowana od "z koperkiem". Co ma Toruń, Kraków i Bielsko do mięsa. Jak zwykle wszystko świeże, kilka godzin temu wytworzone. Wszystko smaczne i zrobione domowymi sposobami w zagrodzie zwanej "masarnia".
Cholera, trudno umieścić w widocznym miejscu z czego jest dany produkt zrobiony, ile jest tam wieprzowiny, wołowiny, drobiu. Jakie dodatki są dołożone. Jakie to E2xx zastosowano. Kiedy wyprodukowano i kiedy się nie będzie nadawało do spożycia.
Trudno cholera, trudno. Na bazie tych waszych wszystko mówiących opisów, czy też wyglądu, trudno jest stwierdzić czy po zjedzeniu będę się tak samo czuł jak przed zjedzeniem.
Komentarze do notki 'Opisy w mięsnym'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
No właśnie. Dlatego warto się przerzucić na dietę, składającą się z chleba z masłem czekoladowym (-;.
30 listopada 2006 06:28:23Chleb i maslo czekoladowe w nadmiarze staja sie niesmaczne. (powiedzmy ze juz 2 miesiac jestem na takiej ‘diecie’).
Za to jogurty nadal sa OK ;P
30 listopada 2006 07:56:19hm masło czekoladowe, zasłodze sie, chyba ze jest jakieś niesłodkie. Normalnie to na wszelkiej maści serach, serkach i jogurtach żyje, ale czasami jakąś szyneczkę dla odmiany fajnie zjeść. No tylko, że jak się staje przed takim wyborem czy zjeść Kraków czy Toruń to już jest ciężko (;
30 listopada 2006 14:05:34