1GB RAM
Wchodzę na stronę Komputronika, a tam GoodRAM 512 DDR2 za 135 zł. Skandal po prostu, w grudniu za to samo płaciłem 201zł. W przypływie złości sprawiłem sobie drugą kostkę, łącznie 1GB pracujące w dual-channel. Pierwszy raz w życiu mam zużycie swapu na poziomie 0MB. Włączenie Eclipse wcale nie zmienia tego stanu :D
poziom IV, gre czas rozpocząć
Wygląda, że wolne się skończyło tak samo szybko jak zwykle. Cóż tam, można by rzec wreszcie. Jakiś tydzień jeszcze by się przydał, zacząłem się rozkręcać akurat z własnymi pomysłami. Wreszcie zabrałem się za J2ME, a tu znowu tony makulatury (zwanej sprawozdaniami) trzeba będzie produkować.
Jutro zajęcia, z całkiem świeżym planem. Wygląda, że teraz dwa razy w tygodniu do 18.30. Trzy razy na 8 rano, też fatalnie. Kilka okienek, akurat na obiad. Fatalnie, ale można przeżyć. Przedmioty brzmią dość interesująco (jak zwykle, a potem się okazuje zupełnie coś innego) Czeka mnie:
- Sieci komputerowe
- Ochrona danych
- Systemy operacyjne
- Grafika komputerowa
- Metody i systemy programowania
- Interfejsy i urządzenia zewnętrzne
- Bazy danych i zarządzanie informacją
Instytut matematyki nie będzie mnie dręczył w tym semestrze, chwała mu za to.
pączki jakieś
siostra to przydatna sprawa. Właśnie przywędrowała ze stadem pączków. Podobno nie chce mieć pecha... ;] Kolejki, które rano widziałem skutecznie odstraszyły mnie od robienia zakupów. Zresztą gdyby nie Kawa czy herbata zupełnie nie wiedziałbym że cuś takiego dzisiaj jest.
Im łatwiej tym lepiej... pyphpbb
Od jakiegoś czasu na naszym forum jest sobie akcja zbierania pieniędzy w ramach pajacyk.pl. Co tu dużo mówić nabijacz postów i tyle. No ale cel jakiś taki słuszny można powiedzieć. Słuszny nie słuszny, nie bardzo chciało mi się klikać codziennie, a tym bardziej pisać posta z nową kwotą (te posty mają podobno mobilizować (; ). Od razu jak ruszył temat, powstał pomysł jakiegoś skryptu który by robił to za nas. Widocznie nie tylko ja jestem tak cholernie leniwy. Skrypt jakoś nie powstawał, aż powstała sesja. Okres bardzo produktywny w życiu większości studentów. To wtedy robi się wszystko oprócz przyswajania wiedzy na egzaminy.
Obijania ciąg dalszy
W ramach dzisiejszego nic nie robienia odwiedziłem gabinet stomatologiczny. Trzeba od czasu do czasu zjawiać się w takich miejscach, żeby się upewnić że nadal nie ma nic do leczenia. Wizyta krótka i prawie bezbolesna. Wymieniłem rtęć+srebro na coś właściwszego w jednym zębie. Nie podobało mi się, poza tym okazało się że to od tego mam spontaniczne odczucia bólowe z tegoż elementu. Reszta obiektów w jak najlepszym porządku, co zrodziło we mnie podejrzenia co do jakości stomatologów. W końcu ciągle nie może być w porządku.
Dotarłem do domu na chwil parę, z miejsca chciano mnie odprowadzić do fryzjera. To się już robi nieśmieszne.
hmhmh
Głupia sprawa, ale się zacząłem nudzić. Na kodowałem wczoraj co nie co dla robótki. Skoro miało być po sesji to będzie, poszło mailem i tyle, pewnie znowu masę jakiś bugów o których nic nie wiem. Jeszcze rano miałem chęć stworzenia jakiejś globalnej klasy dla tych okienek, już mi się odwidziało.
Teraz próbuje j2me uruchomić i napisać wreszcie jakiegoś midleta dla telefonu. W końcu wszyscy sobie takie piszą to czemu nie ja. Sudoku by się przydało i jakieś coś do zapisywania wydatków. Nigdy nie wiem gdzie się te złotówki podziewają (-;
Książkę można by jakąś poczytać. Jednak w czasie egzaminacyjnym dużo łatwiej się czytało (-; Teraz się jakoś nie chce. Unix Sztuka programowania leży, dotykana jakoś nieregularnie.
W południe były przebłyski, że w końcu trzeba przejrzeć pldconfa i zobaczyć co jeszcze działa pod Ac/Th. Odwidziało mi się w międzyczasie, jutro się może zabiorę. W ogóle, ktoś tego używa. Gdyby coś nie działało, to całkiem możliwe, że jakieś zwrotna informacja od userów pojawiłaby się. Nic takiego nie odnotowałem co oznacza, że nikt tego nie używa co w konsekwencji prowadzi do tego, że dzisiejsze zajmowanie się tym byłoby pozbawione sensu (-;
Chciałem też podłączyć nowego eventa pod ekg2 ale ostatecznie skończyło się na poznawaniu jak te eventy działają wewnątrz. Po czym mi się odechciało, wychodząc z założenia że i tak nie będzie działać - w końcu to C z makrami ( i to pisze student informatyki, dla którego to nie powinno stanowić problemu (-; ). Już widze przyszło semestralne laboratorium z systemów operacyjnych..
Prawie jak pociąg
PKP ogłosiło, iż od 1 lutego zmienia rozkład. Miały przybyć nowe połączenia bla bla bla. Rzeczywiście, patrze sobie na rozkład i dostałem jedno połączenie więcej do domu. Czyli jednak nie takie straszne jak to malują, znaczy PKP jak oceniają ludzie. Cóż tam, skoro tak, i skoro sesja właściwie za mną to można się wybrać do domu. Na weekend, bo się niestety siostrą zajmuję w ciągu tygodnia. To już temat na osobną notkę, jak to mnie na niańkę przerobili.
Normalnie to do mojej mieściny kursują wynalazki zwane szynobusami. Paskudztwo tych urządzeń sprowadza się do niewygodnych siedzeń, które może i sprawdzają się na czas 0.5-1h jazdy, ale jak mam na nich siedzieć 2h to już się robie niemiło. Poza tym ostatnio (jak jechałem, czyli dawno) wprowadzili jakiś nowy model, dużo mniejszy, ale za to WC powiększyli. Nie wiem co lepsze, przestronna łazienka czy mniej siedzeń, dziwna to polityka jakaś. Wracając do ostatniej soboty. Czekam na ten wynalazek, gdy tymczasem paskudny głos oznajmia, że paskudztwo nie przyjedzie. W zamian tego będzie jakaś komunikacja zastępcza. Wiadomo cóż to jest, jakiś żółty gimbus przyjedzie, 'autobus za pociąg' (-;