Marudnik część kolejna
Jedna z najgorszych rzeczy jakie przychodzi robić to zajmowanie się z pozoru błahymi rzeczami. Nudność i brak jakichkolwiek szans na ciekawe pomysły powoduję, że mi się wybitnie nie chcę. A takich bzdur jest masa. Ot choćby newsletter albo paginacja stron. Niby nic, niby proste ale tez i nudne. Czysta rzemieślnicza praca. Dużo bardziej wole sobie podłubać przy nowej funkcjonalności, niekoniecznie to musi działać w większości przypadków. Radość sprawia mi jeśli działa już w tych przypadkach w których wiem że będzie działać (czyt. masę błędów, które natychmiast wyjdą jak się dopadnie do tego nie-autor). Szczerze powiedziawszy nigdy mi się nie chce ich poprawiać, nie znoszę poprawiać własnego kodu. W ogóle poprawianie błędów jest wyjątkowo nużące, szukanie zapewne też. Najfajniej to się pisze prototypy, to sprawia największą frajdę :-)
Komentarze do notki 'Marudnik część kolejna'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.