Nowa zabawka - hp 6710s
Jakoś tak przypadkiem wyszło i stałem się posiadaczem laptopa HP 6710s. Dość długo się nie mogłem zdecydować, w końcu padło na ten model. Niech sobie będzie, co tam, lapsus jak lapsus.
Ładna czarna klasyczna obudowa, bez zbędnych fajerwerków. Miły plastik, lekko chropowaty, także nadgarstki się nie ślizgają.
Matryca panoramiczna, da się przeżyć. Jak na razie mi nie przeszkadza, może jedynie fakt, że laptop jest dość szeroki. Jak sobie wyłączę laptopa, to spełnia funkcję lustra. Ciekawe jak to na zewnątrz się będzie sprawdzać.
Co do zasobów, nadal nie wiem co zrobić z 80GB miejsca. Trochę szkoda, że zamontowali tylko 2xUSB. Jest 1GB ramu w jednej kostce, da się włożyć coś więcej później. Szczególnie, że do 4GB mam możliwość rozszerzenia. 2 rdzeniowy procek też daje radę, całkiem sprawnie się sprawuje. Bateria obecnie przy normalnej pracy trzyma trochę ponad 3h. Nie mam pojęcia jakie są standardy, możliwe że jak skręcę CPU do 800MHz będzie troszkę dłużej. Brakuje też dodatkowych klawiszy funkcyjnych do obsługi dźwięku, albo chociaż potencjometru.
Coś o samym HP.
Dostałem nic, tzn. dostałem pre instalowany system. Instalacja trwała bodajże 2h, po czym ileś tam czasu tworzył się obraz backup tej recovery. Jak już to wszystko nagrałem, to sobie uświadomiłem, że do niczego mi to nie potrzebne. Obraz po odtworzeniu przywróci mi stan dysku na taki odpowiedni (czyt. bez moich danych). Fajnie.... to po co mi to. No nic, i tak docelowo miał leżeć ubunciak. Pierwsze podejście odbyło się z zachowaniem 10GB partycji recovery i innych dodatków. Zainstalowało się, ubunciak się uruchomił. Gra i buczy. Pomyślałem, że sprawdzę co się kryje pod wpisem o bootloaderze windowsowym w grubie.
Po wybraniu okazało się, że mam uszkodzona instalację Windowsa Viśta (niebywałe, nie wiedziałem), program zaczął coś czynić, czego skutkiem było nadpisanie grubowego bootloadera. Miarka się przebrała, wywaliłem wszystkie śmieciowe partycje. Laptop działa i ma się dobrze.
Ubunciak wstał z marszu, nic nie musiałem robić. Wifi, lan i reszta sprzętu wraz z klawiszami funkcyjnymi działa out-of-box
a teraz szukam plecaka do lapsusa i oczywiście nie mogę się zdecydować....
Komentarze do notki 'Nowa zabawka - hp 6710s'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
Plecak polecam Targusa, naprawdę warto! :)
25 października 2007 07:45:22Też mam takowy sprzęt.
4 stycznia 2008 18:02:54Próbowałem zainstalować Kubuntu (obok XP) i niestety nie wykrywa mi karty Ethernet.
Instalacja zakończona pomyślnie,ale Linux nie chce się załadować :-/
Ponadto po powrocie na XP sygnalizuje mi że plik hal.dll został uszkodzony :-(
@I:
4 stycznia 2008 18:08:14które Kubuntu? u mnie na Ubuntu Gutsy 7.10 wszystko z marszu gra
Kubuntu 6.06.1 amd64 oraz Kubuntu 7.10 alternete amd64
5 stycznia 2008 13:45:33hm a wersja x86 jak sie zachowuje ? (takową posiada, amd64 nei używam)
5 stycznia 2008 16:48:04u mnie eth jak i wifi działają bez problemu, ten pierszy na module tg3, drugi na ipw3945.
OK, zainstalowałem X86, ale nie bardzo wiem jak się kartę ethor i wifi konfiguruje. JAkbyście znali jakiś tutorial (krok po kroku) dla początkujących z Linuxem to byłbym wdzięcznyI
8 stycznia 2008 22:36:27