Rozumiem, że wszystko w porządku
Guillermo Habacuc Vargas, "artysta" z Kostaryki, umierającego, chorego psa o imieniu Natividad przywiązał liną do ściany galerii Managui. Miał to być "umierający eksponat". Wcześniej Vargas głodził psa i nie dawał mu wody do picia. Zwierzę zdechło. Za ten pokaz "sztuki" Guillermo Habacuc Vargas został wybrany do reprezentowania swojego kraju w Bienale Ameryki Centralnej, które odbędzie się w 2008 roku w Hondurasie. Oglądający wystawę ludzie nie widzieli nic złego w takim sposobie uprawiania sztuki. W internecie natomiast krążą już kolejne petycje, mające na celu odebranie Vargasowi wyjazdu na Bienale.
Rozumiem, że z tymi pseudo artystami wszystko w jak najlepszym porządku. Proponuje, aby następną instalacją było zamęczenie stadka małych dzieci w klatce, jako protest przeciwko wyścigowi szczurów.
Komentarze do notki 'Rozumiem, że wszystko w porządku'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
W każdym normalnym kraju ten człowiek byłby nazwany bandytą i dostałby 10 lat pracy w kamieniołomie ku chwale ojczyzny. Tam jest artystą. Niech żyje ogólnoświatowy upadek obyczaju.
15 listopada 2007 22:59:03