wnerw
Jak mnie, łagodnie ujmując, denerwują grupowe projekty na uczelni. No nawet nie wiecie jak bardzo.... wszystko dlatego, że się tak nazywają. To mnie wnerwia. Jak słyszę, połączcie się w grupy to robi mi się niedobrze. Wnerw poważny.
Komentarze do notki 'wnerw'
Dodaj komentarz:
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.
,,Grupy projektowe są jak liczby zespolone -- część rzeczywista i urojona, re zwykle równa jeden, a im reszta grupy minus jeden.'' -- wykładowca na pierwszym roku. ;)
20 stycznia 2008 01:22:07Tako i na laboratoriach, gdy grupowo sprawozdanie pisać przyjdzie - jeden pisze, drugi dyktuje, trzeci szuka w podręczniku, a siedmiu innych uczy się na następne zajęcia, mając cały świat w zadku :)
20 stycznia 2008 02:39:57@BH, z drugiej strony można to zorganizować sprytnie: ja piszę dwa sprawozdania w semestrze, Ty dwa, Bolek dwa, Lolek dwa i z głowy. A projekty -- ja robię bazy danych, Ty grafikę, Bolek systemy... i studia przelatują. Chyba że się jest jak jeden z moich kolegów: ,,ja robię to i to, i nie zrozumcie mnie źle, ale GTFO, ręce z dala od projektu; dostaniecie źródła do wglądu i dokumentację, ale ja to robię sam'' -- prawdziwy skarb. ;)))
20 stycznia 2008 08:42:33taa, a potem dwa dni przed terminem dostaję info, 'stary no nie udało się zaimplementować'. Dwa dni to jeszcze, był przypadek, że na 6h przed oddaniem. Ręce opadają.
20 stycznia 2008 13:16:55Ze sprawozdaniami to tam akurat najmniejszy problem, i tak wszyscy kopiują od wszystkich.
Z niepoważnymi się nie pracuje. Raz w jednym z projektów kolegi samotnika drugi kolega miał robić dokumentację, ale dzień przed zdawaniem stwierdził, że się nie wyrobi (nie miał NIC). Więc robił kto inny. A tamten banan przyszedł na obronę projektu wkurzony, że nikt mu gotowej dokumentacji nie wysłał. Tego się nawet leczyć nie da, to się kwalifikuje na odosobnienie. ;>
20 stycznia 2008 15:19:33