Pomiń nawigację

krajniak.info (rozwiń)

z przemyśleń około porannych #2: co było wcześniej

Wpis z dnia 27 stycznia 2008, 10:51:57 w kategoriach polityka

Wczoraj obejrzałem Wierny ogrodnik. Film poruszał problem wykorzystywania mieszkańców Afryki przez niecne koncerny farmaceutyczne. Niezły interes swoją drogą robią na tym, nie dość że sprzedają im leki (bardzo dobrze, że kraje łamią licencję i produkują/kupują tańsze zamienniki) to jeszcze mają poletko doświadczalne. Ale nie o tym. Tak się zastanawiam, jak oni żyli przed powstaniem ONZu? W cale nie żyli czy jak? Ktoś tu niezłą szopkę odstawia. Czy przed akcjami pomoc humanitarna dla głodującej Afryki, Afrykańczycy żyli w dobrobycie i dostatku, albo wcale ich nie było. Co się z nimi działo w wieku XIX, XVIII, XVII, XVI... ?

Cyrk jak nie wiem, a może jest tak, że nie wiadomo co zrobić z produkcją żywności. Jak nie wiadomo co zrobić, to może sprzedamy ją ONZowi, oni wymyślą jakąś akcję na którą zrzucą się rządy a właściwie społeczeństwo. Tym sposobem załatwi się ten problem pod subtelnie utkaną przykrywką pomocy humanitarnej. Przy okazji uzależnimy ich od tej pomocy, będą nam posłuszni, a więc jeszcze zarobimy na sprzedaży broni, przetestujemy sobie jakieś nowe lekarstwa, zbadamy jak się rozprzestrzeniają epidemię. Genialny plan...

Tagi:
Przeczytaj poprzedni wpis niezły tydzień a lepszych czasów już nie będzie lub przejdź do następnego yes yes yes albo wróć do reszty wpisów

Komentarze do notki 'z przemyśleń około porannych #2: co było wcześniej'

  1. Jeszcze do XVIII wieku w Europie zdarzały się klęski głodu. Afryka jest jeszcze na takim etapie i można uznać to za naturalną konsekwencję niższego poziomu rozwoju.

  2. a mnie było dane zobaczyć tylko początek filmu

  3. @Piotr Pyclik:
    kwestia jest tak, że pod przykrywką miłosierdzia robi się biznes, przynajmniej tak to wygląda. Jakoś przed ONZ ludzie sobie radzili.

  4. Pytasz, co było wcześniej? Wcześniej była mentalność plemienna. Plemion było dużo, walczyły ze sobą i współpracowały. Ich gospodarka opierała się na pasterstwie, zbieractwie, łowiectwie, rzadziej na rolnictwie, Potem przyszedł biały człowiek i zaczął czarnego człowieka wywozić do swoich krajów. Prowokował interesownych członków plemion do sprzedaży swoich pobratymców. Potem biały człowiek przyjechał do kraju i zaczął cywilizować. Zabronił się modlić i wierzyć, kazał dogadywać sieze śmiertelnymi wrogami, kazał pracować 8 godzin dziennie, a nie wtedy, kiedy jest to potrzebne. Kazał uprawiać rośliny tam, gdzie sie nie dało, a pod jego władzą powstawały państwa - zbitki plemion, które tak naprawdę nic dla siebie nie znaczyły. ba! Zwalczały się, bo nadal tkwiły w plemiennej mentalności. Biały człowiek przyniósł broń, litery i demokracje. A potem w imię cywilizacji zostawił te zabawki Czarnemu Człowiekowi, dał mu wolność i demokrację (której on nie rozumiał i miał prawo nie rozumieć) i tak zostawił. Tak naprawdę dzisiejsza sytuacja Afryki to konsekwencją ingerencji Europejczyków i Amerykanów w naturalny bieg rzeczy w Afryce. Został on zakłócony i zniszczony. A teraz ONZ chce to "naprawić". Człowiek biały jednak wszędzie zwęszy interes.

Dodaj komentarz:

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.

Przeczytaj poprzedni wpis niezły tydzień a lepszych czasów już nie będzie lub przejdź do następnego yes yes yes albo wróć do reszty wpisów