z porannego czytania internetu: #1
Czytam sobie od czasu do czasu blog JKM, popularny w światku internetowym. Dużo mniej w tej całkiem realnej rzeczywistości (tak wiadomo, głupie społeczeństwo, dupokracja etc.). Rozbawiło mnie ten fragment z ostatniego wpisu pana JKM
Nasz "Prawica", podzielona na rzekomych "liberałów" z PO i rzekomych "konserwatystów" z PiS, wygląda na tym tle zupełnie znośnie. Co Polska zawdzięcza niewątpliwie nieustannemu naciskowi UPR. ONI muszą przesuwać się w prawo - by nie zostawić szczeliny dla UPR.
(źródło)
ja bym raczej powiedział, że zawdzięcza to jeszcze konserwatywnemu społeczeństwu, w głównej części wychowanemu na wartościach chrześcijańskich. Ot co. PO i PiS zagospodarowuje ten elektorat, bo takowe są między innymi zadania partii, żeby reprezentować społeczeństwo. Pan JKM to czasami sprawia wrażenie mitomana, żyjącego w jakiejś swojej rzeczywistości.
Zaraz mnie stada sympatyków napadną... tak ostatnio się zastanawiałem nad tym, gdzie są ci internauci podczas wyborów...
wnioski około poranne
- wolny rynek wcale nie jest taki dobry jak go malują, vide SMTP vs X.400, innowację się nie liczą, liczy się zysk
- nie mogę jeździć sam samochodem, zamyślam się a to prowadzi do niezbyt ciekawych skutków, na szczęście wczoraj nic się nie stało...
- rok 2007
- decyzje niekoniecznie przemyślane, skutki w 2008
- przeliczenia się z własnymi możliwościami w paru sprawach
- nieprzemyślane postępowanie z pewnymi osobami
- no zostało mi już tylko 5 egzaminów, wczorajsze zwolnienie z Sztucznej Inteligencji było dużym zaskoczeniem. Więcej w czasie tej sesji zwolnień już nie będzie.
Zabawę czas zacząć
Wspaniały czas styczniowych i lutowych zmagań się zaczął. Teraz tylko napisać 6 kół, oddać projekt, napisać 6 egzaminów, dwa referaty, protokoły, sprawozdania i gramy dalej. Suma summarum do połowy lutego nie istnieje, a potem się zobaczy.