Pomiń nawigację

krajniak.info (rozwiń)

Topiące się, palące laptopy

Wpis z dnia 5 lutego 2008, 20:13:16 w kategoriach polityka

Ostatnio w mediach pojawił się temat laptopów. Oczywistą oczywistością jest to, że laptopy stanowią temat zastępczy dla prorządowych mediów (mamy teraz jakieś inne?). Można to pominąć w rozważaniach. O wiele ciekawszym zagadnieniem są same materiały elektroniczne.

  • Ciekawe co się dzieje z zawartością dysków twardych po zakończeniu użytkowania danego sprzętu?
  • Czy są na bieżąco tworzone kopie przyrostowe dokumentów?
  • Czy sam proces tworzenia notatek, oficjalnych pism podlega wersjonowanie, tak że można prześledzić, w dużym uproszczeniu, proces myślowy prowadzący do stworzenia danego dokumentu?
  • Czy są opracowane jakieś procedury?

Oczywiście nie byłoby całej tej afery, gdybyśmy mieli pewność, że mamy do dyspozycji cotygodniową kopię zawartości dysku ministra Z. czy innego Pana. Obligatoryjna kopia.

Już tak pobocznie, po co komisja do zbadania okoliczności śmierci posłanki Blidy. Kobieta się zastrzeliła, sama się zastrzeliła. Co tu badać?

Tagi:
Przeczytaj poprzedni wpis wszędzie nasza-klasa lub przejdź do następnego takie coś albo wróć do reszty wpisów

Komentarze do notki 'Topiące się, palące laptopy'

  1. Jeśli ktoś widzi, że ma być publicznie zgnojony i upokorzony – a taki spektakl głośnych, fałszywych oskarżeń i sądu publicznego (zakończonego cichym wycofaniem zarzutów) można było oglądać parę miesięcy wcześniej – i w efekcie popełnia samobójstwo, to jest mnóstwo rzeczy do zbadania w historii, która do tej sytuacji doprowadziła.

    Dziwi mnie to podejście wielu ludzi, całkowita niezdolność do głębszej refleksji, zatrzymanie się na poziomie: a, zabiła się, no to trzeba ją posprzątać z podłogi i spokój.

    Pomysł stałej kontroli zawartości służbowych laptopów urzędników, zwłaszcza wysokich, gorąco popieram. :)

  2. jesli ktos udziela sie w zyciu publicznym, to musi liczyc sie z tym, ze publicznie moze zostac upokorzony.. ryzyko wkalkulowane.. a jezeli do tego kreci jakies walki na boku.. no bez powodu sie nie zabila..
    zrzucmy jeszcze wine, na tych, ktorzy wogole ja o cos posadzali..

    to jest kolejna proba, odwrocenia uwagi od konkretnych spraw..

  3. Nie, udzielanie się publiczne nie oznacza dania władzy prawa do publicznego upokarzania poprzez pokazowe aresztowanie w kajdankach i oklejenie gównem na konferencjach prasowych. Udzielanie się publicznie nie oznacza zrzeczenia się prawa do godności, do godnego życia w swojej społeczności. Polityk istnieje nie tylko w telewizorze, też ma znajomych, przyjaciół i rodzinę.

    Z jakiegoś powodu istnieją ustalone prawa regulujące, jak się postępuje z ludźmi, których się podejrzewa o przestępstwo – że trzeba szanować godność, aresztować dyskretnie, chronić dane, środków przymusu używać minimalnie. A za rządów PiS uznano z jakiegoś powodu, że z podejrzanym można zrobić wszystko, można go przeciągnąć przez wszystkie możliwe upokorzenia, a potem po cichu wypuścić, jak się okaże niewinny. A jak ktoś gdzieś po drodze będzie jakoś protestował, stawiał, no to przecież już na pewno jest winny i nie trzeba żadnego śledztwa, nie potrzeba żadnych dowodów, żeby to potwierdzić, można to od razu ogłosić w telewizji. Tłum uwierzy. Bo przecież niewinny by się potulnie poddał wszystkim upokorzeniom.

    Kilka tygodni przed śmiercią B. Blidy była sprawa wiceprezydent Katowic. Były filmy z zatrzymania, triumfalne ogłoszenia prokuratury, że ma na nią 1600 zarzutów, oblepianie gównem ze wszystkich stron, gdy człowiek nijak nie może się przeciwstawić. Skończyło się na niczym, po cichu. Blida doskonale wiedziała, że czeka ją to samo.

    Naprawdę, trzeba być człowiekiem bez serca, żeby tak traktować tę sprawę, jak Wy to przedstawiacie: „zabiła się, więc była winna, nie ma żadnej sprawy”.

  4. Ach, kolejna próba odwrócenia uwagi…

    Nadużycia władzy to nie jest błaha sprawa, to jest właśnie taka sprawa, która uzasadnia istnienie instytucji komisji śledczej. Ale oczywiście zawsze znajdą się tacy, dla których nadepnięcie na nieodpowiednie tematy będzie „odwracaniem uwagi.

  5. Oczywiście że manipulacja i odwrócenie uwagi. Zauważ, że media w czasie rządów PiS non stop pokazywały opozycję w bardzo dobrym świetle. Ichniejsze gabinety cieni, rady dla rządu, projekty ustaw jakie to PO ma, och i ach. Teraz opozycja w mediach się nie pojawia albo jest pokazywany w sposób skandaliczny. Jako oszołomów z pałacu prezydenckiego czy też nawiedzonych posłów PiS. Natomiast rząd tym razem pokazywany w kolorowych barwach.

    Śmierć posłanki Blidy jest z punktu widzenia funkcjonowania państwa nie istotna. Ma wymiar tragedii ale dla rodziny, to wszystko.
    Nie wiem na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że śmierć Blidy miała związek z chęcią uniknięcia hipotetycznego spektaklu medialnego. Równie dobrze przesłanka mogła być inna. Choćby hipotetyczne zamieszanie w aferę węglową. Jak już pisałem, to jest w tym momencie nie istotne.

  6. Sama śmierć nie miała dla funkcjonowania państwa znaczenia, ale działania organów państwa, które do całej sytuacji doprowadziły – jak najbardziej. Trudno o lepszy temat dla komisji śledczej, niż (domniemane w ramach okoliczności zajścia) nadużycia władzy – a dokładnie o to w tej sprawie chodzi.

Dodaj komentarz:

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.

Przeczytaj poprzedni wpis wszędzie nasza-klasa lub przejdź do następnego takie coś albo wróć do reszty wpisów