em no tak
Chyba Marcin Jagodziński nie opatentował swojego sposobu prezentowania informacji, zresztą w nosie to mam. Spodobało mi się takie tworzenie notatek w notatniku ;] ad rem
- czas zakończenia imprezy przypada zazwyczaj na 15min przed odjazdem autobusu nocnego, gdzie czas spokojnego dojścia do miejsca odjazdu liczy się w granicach 20min. Norma i standard, wczoraj też tak było. Szybkie sandały jednak dały radę ;)
- jak się przypadkiem okazało skończyłem 1616 lat, stary dziad ze mnie ;) ale rok należy, o dziwo, do wielce udanych :)
- okazuję się, że w Pn na śpiewanie przewidziano tylko czwartki i piątki. W inne dni śpiewać się nie da, karaoke czynnego nie uświadczysz... a tak chciałem wczoraj pośpiewać ;]
- skoro jest długi weekend to należy zaraz po długim weekendzie zrobić kolokwia, w końcu tyle wolnego, każdy się zdąży nauczyć ;]
- w ogóle to kiedy się ten kwiecień skończył, nie pamiętam nawet jak to się stało, że tak zielono się zrobiło... dziwne rzeczy się dzieją ;]
