Promocyjnie w INEA
Od 3 lata korzystam sobie z poznańskiego ISPa INEA, nie miałem jakiś poważniejszych awarii przez ostatnie 3 lata, prędkość co roku się sama aktualizowała w ramach promocji. Kiedyś dawno był 1Mbit za 79zł czy może to było 512kbit, w każdym razie takowy pakiet wykupiłem po tym jak miałem 128kbit (Classic czy cuś). Była promocja to się zapisałem. Potem sami podnieśli prędkość bez zmiany ceny do 1Mbit, potem 2Mbit (cały czas promocja, standardowy koszt to 99zł). W tym roku również jest promocja, tym razem nie automatyczna. Zmieniły się cenniki także z automatu nie pójdzie. Nic, dobra okazja, żeby trochę zracjonalizować wydatki.
Pomyślałem, że 1Mbit to wystarczająco, no góra 2Mbit. Patrze w cennik promocyjny, opcja jest że będzie mnie to kosztować 59zł. Cóż też się okazało, w punkcie obsługi klienta. Promocja jest i owszem, pan zaproponował mi pakiet za 99zł (6Mbit, po cholerę mi tyle na jedną osobę). Nie da się wybrać pakietu 2Mbit za 59zł (a 2Mbit jak dla mnie okey za taką cenę). Wszystko zgodnie z regulaminem, chociaż dla mnie to czyste naciąganie ludzi. Właściwie z marszu cenniki wracają do opcji z przed roku. A przyspieszenie, jeśli ktoś nie dzieli łącza i używa sam dla siebie, to w zasadzie nie odczuje przyspieszenia. 6Mbit to już jest poważne łącze IMHO, trudno je wykorzystać przy normalnym korzystaniu z internetu (poczta, www, filmy, jakiś torrent od czasu do czasu).
Cała procedura zmiany pakietu będzie trwała do grudnia jak mniemam. Najpierw muszę przejść na pakiet Classic (256kbit - 59zł) żeby potem mógł łaskawie skorzystać z promocyjnego przyspieszenia do 2Mbit. Czyli tyle ile mi jest rzeczywiście potrzebne (a nawet za dużo, ale 1Mbit nie ma). Chyba czas poszukać bardziej rozsądnego ISPa
Companion.Js - prawie jak firebug ;)
Cokolwiek to jest, przydaj się przy debugowaniu skryptów JS pod IE. Zwie się to Companion.Js. Do swojego działania chce Microsoft Script Debugger .
Django 1.0
Nie tak dawno pojawiła się kolejna wersja Zend Framework (1.6) a tu proszę kolejne wydanie. Tym razem zapewne dużo bardziej wyczekiwane.
Po 3 latach prac pojawiła się wreszcie wersja 1.0 frameworku Django. Bardzo to radosna wiadomość. Można mieć nadzieję, że nie będzie już znaczących rewolucji w API a jedynie zmiany ewolucyjne.
Zend Framework 1.6
Ot i mamy, jest świeży ZF w wersji 1.6 do pobrania. Dodano kilkanaście nowych składników. Z ciekawszych nowości to integracja z framework'iem Dojo Toolkit co zapewne ułatwi tworzenie aplikacji opartych w większym stopniu na JavaScript. Poza tym wbudowana biblioteka do paginacji stron, ReCaptchy, Captcha i kilka innych nowości. Jak donosi rozwiązano 287 zgłoszeń co tylko framework'owi wyjdzie na dobre. Teraz tylko zrobić upgrade własnych projektów.
Wyjechanie 2008
Krótka wyprawa w bieszczadzkie lasy i wypad na Ukraine do Lwowa. Miał być dziennik podróży ale jakoś zapomniałem pisać. Wywczas raczej się udał, obadaliśmy
- trasę Komańcza - Cisna
- granicę Polsko-Słowacko-Ukraińską na Krzemieńcu
- Połoninę Wetlińską
- okolicę Tarnicy
Łatwo nie było, ale warto się czasami tak zmęczyć żeby zobaczyć ciekawe miejsca. Poza tym cisza, spokój i jedno zadanie dojść do wyznaczonego punktu. Nic innego się nie liczy. Po pierwszych dwóch dniach kiedy to niosło się niezbyt lekkie plecaki miało się już dość. Ale później, wypad na połoniny, Krzemieniec i dalej to już sama radość podziwiania natury. Chodziliśmy bez całego balastu, trochę jedzenia, woda, gaz żeby coś ugotować w drodze i to wszystko.
Dwa dni na Ukrainie we Lwowie. Kraj ciekawy, choć zaniedbany. Drogi, przynajmniej na trasie Chyrów - Lwów i Lwów - Medyka wyglądają fatalnie. Może w innych rejonach Ukrainy jest lepiej. Sam Lwów ogólnie wygląda bardzo ładnie, przynajmniej stare miasto. Kostka brukowa, starówka odnowiona. Dalej już nie jest tak ładnie, jest dużo przestrzeni, parków, terenów zielonych ale wiele też zaniedbanych, opuszczonych miejsc, dużo więcej niż się widzi w Poznaniu czy Łodzi.
Cmentarz Łyczakowski to miejsce które warto odwiedzić, Polski akcent w mieście, które nie tak dawno było również polskie. Miło spotkać lwowian, którzy z pełnym zaangażowaniem opowiadali jak odbudowywali cmentarz, jak chodzili w czasach ZSRR na to zdewastowane miejsce modlić się.
za rok może Litwa... kto wie
w międzyczasie odwiedziłem jeszcze rodzinne strony. Kilka zdjęć z tej wycieczki.