Pomiń nawigację

krajniak.info (rozwiń)

Wyjechanie 2008

Wpis z dnia 1 września 2008, 12:02:58 w kategoriach prywatne

Krótka wyprawa w bieszczadzkie lasy i wypad na Ukraine do Lwowa. Miał być dziennik podróży ale jakoś zapomniałem pisać. Wywczas raczej się udał, obadaliśmy

  • trasę Komańcza - Cisna
  • granicę Polsko-Słowacko-Ukraińską na Krzemieńcu
  • Połoninę Wetlińską
  • okolicę Tarnicy

Łatwo nie było, ale warto się czasami tak zmęczyć żeby zobaczyć ciekawe miejsca. Poza tym cisza, spokój i jedno zadanie dojść do wyznaczonego punktu. Nic innego się nie liczy. Po pierwszych dwóch dniach kiedy to niosło się niezbyt lekkie plecaki miało się już dość. Ale później, wypad na połoniny, Krzemieniec i dalej to już sama radość podziwiania natury. Chodziliśmy bez całego balastu, trochę jedzenia, woda, gaz żeby coś ugotować w drodze i to wszystko.

Dwa dni na Ukrainie we Lwowie. Kraj ciekawy, choć zaniedbany. Drogi, przynajmniej na trasie Chyrów - Lwów i Lwów - Medyka wyglądają fatalnie. Może w innych rejonach Ukrainy jest lepiej. Sam Lwów ogólnie wygląda bardzo ładnie, przynajmniej stare miasto. Kostka brukowa, starówka odnowiona. Dalej już nie jest tak ładnie, jest dużo przestrzeni, parków, terenów zielonych ale wiele też zaniedbanych, opuszczonych miejsc, dużo więcej niż się widzi w Poznaniu czy Łodzi.

Cmentarz Łyczakowski to miejsce które warto odwiedzić, Polski akcent w mieście, które nie tak dawno było również polskie. Miło spotkać lwowian, którzy z pełnym zaangażowaniem opowiadali jak odbudowywali cmentarz, jak chodzili w czasach ZSRR na to zdewastowane miejsce modlić się.

za rok może Litwa... kto wie

w międzyczasie odwiedziłem jeszcze rodzinne strony. Kilka zdjęć z tej wycieczki.

Tagi:
Przeczytaj poprzedni wpis Pan raczy żartować Panie Feynman lub przejdź do następnego Zend Framework 1.6 albo wróć do reszty wpisów

Komentarze do notki 'Wyjechanie 2008'

Dodaj komentarz:

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy nie odnoszących się do treści wpisu.

Przeczytaj poprzedni wpis Pan raczy żartować Panie Feynman lub przejdź do następnego Zend Framework 1.6 albo wróć do reszty wpisów