Pan raczy żartować Panie Feynman
Pan raczy żartować Panie Feynman to przezabawny zbiór anegdot, sytuacji z życia Richarda Feynmana. Pokazuje i daję dużo do myślenia na temat tego co się robi w życiu. Ukazuję również, że nauka tak na prawdę to ciągła zabawa i szukanie prawdy o otaczającej nas rzeczywistości. Wspaniałe. Feynman daje również wskazówki przyszłym naukowcom, opisując tak zwaną Nauka spod znaku kultu cargo.
Za mgłą
Ostatnio nie mogę się oderwać od KSU Akustycznie a szczególnie piosnki Za mgłą. Coś ma w sobie, takie coś że chce się natychmiast uciec od tego wszystkiego co jest, zostawić to wszystko co jest na dole. Taki prosty acz trafny tekst.
Noc Muzeów 2008, Poznań
Wypadło całkiem nieźle, mimo generalnie niezbyt sprzyjającej aury. Nawiedziła nas niewielka burka co spowodowało pewne komplikacje, ale generalnie pozytywnie. Dużo ludzi w obiektach, na ulicach to swoją drogą, w końcu sobota. Różne tancbudy otwierają swoje podwoje.
Co do samej imprezy, inicjatywa ciekawa i warta uwagi, co prawda ilość ludzi trochę przytłacza. Z drugiej strony, mieszkam już trochę w Poznaniu, a jakoś nie było okazji się wybrać do tych obiektów, wiadomo, że są, wiadomo gdzie są ale jakoś dotrzeć tam trudno, a tu jest okazja ;] Głupie to ale działa.
A tak w ogóle to tym muzeom czegoś brakuję, jakiejś dynamiki, interakcji. Muzeum Powstania Poznańskiego się na tym szarym tle wyróżnia, Muzeum MPK. Cała reszta to gabloty, gabloty, Panie które krzyczą nie dotykać, albo skrzeczą żeby im zapłacić 4zł za robienie zdjęć. W dwóch chcieli ode mnie plecak, nie wiadomo po co. Skostniałe to wszystko jakieś takie.
Choć same ekspozycję w Muzeum Powstania Wielkopolskiego wielce interesujące tak jak i pokaz malarski w Zamku.
SFI 2008
Był odbył się, jak rok temu. Znowu 7h w pociągu, jakoś Kraków nie chce się przybliżyć ani PKP nie ma zamiaru jeździć szybciej. Ten sam skład z KN Atena jak i całkiem nowy zespół z koła BooBoo
Tym razem nocleg w hostelu AQQ Hostel [map] . Niezły lokal, blisko starego rynku. Ceny również przystępne, no i jest wifi w zestawie ;)
Co do samego festiwalu. Organizacja jak rok temu na wysokim poziomie. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, przynajmniej nie zauważyłem jakiś poślizgów. Dodatkowo w tym roku pojawiły się warsztaty za co należy się plus. Za sam fakt takowych, trudno mi ocenić ich przygotowanie. Uczestniczyłem tylko w jednym z nich, prowadzący okazał się kompletnie nieprzygotowany. Nie wiem jak reszta, ale zapewne to był jednostkowy przypadek. Same wykłady, tu mam mieszane odczucia. Możliwe, że już mnie to tak nie kręci jak rok temu, na wszystkich wykładach nie byłem (kiedyś trzeba jeść ;) ), natomiast co niektóre mnie rozczarowały, zbyt ogólne, trącą czasami o banał (Semantic Desktop). Brakowało abstraktów, to na prawdę ułatwia sprawę przy wyborze. Dobrze, że chociaż pojawiły się notki o prelegentach (chociaż mogłyby być podlinkowane pod plan konferencji, byłoby łatwiej), z nich można było wywnioskować mniej więcej o czym będzie.
Coś jednak wyniosłem z tych na których byłem, przynajmniej jakieś wskaźniki od których można będzie zacząć poszukiwać informacji. Prelegenci z Niemiec mieli nie wiedzieć czemu manie pokazywania struktury organizacyjnej swoich przedsiębiorstw - mało mnie to interesuję. Ciekawym był wykład o algorytmice internetu, ostatni wykład o Rubym. W ogóle to można odnieść wrażenie, że w tym roku Ruby był tematem numer jeden ;]
Kraków natomiast zachwyca, pogoda była świetna, wyśmienite pierogi, niezły browar ;)
Motyl i Skafander
Motyl i skafanderScaphandre et le papillon, Le
Wspaniały film, wzruszająca poetycka opowieść z dawką realizmu. Co na tą wspaniałość się składa, po pierwsze to zdjęcia Michała Kamińskiego, dosłownie zanurzamy się w świat widziany z perspektywy głównego bohatera. Realistycznie aż do bólu a przy tym w odpowiednich momentach pojawiają się obrazy niczym z baśni. Gra kamery stanowi integralną części filmu.
Zeitgeist - gdzie jest prawda
Kolega podesłał mi link do tego prawie 2h filmu dokumentalnego (?). Warto naprawdę zobaczyć i pomyśleć, tak pomyśleć przede wszystkim. Do łatwych to on nie należy. Już kolejny film demaskujący ten nasz przedziwny świat. Ciekawe czym jest i gdzie jest prawda... jak tak sobie jeszcze obejrzymy z naszego podwórka filmy o naszej transformacji ustrojowej, popatrzymy w tv, pomyślimy.... cholera to jest straszne :(
z porannego czytania internetu: #2 "Jozin z Bazin" miksy
Oglądam przeróżne przeróbki tegoż zabawnego filmu (znalezione u Topy) i tak sobie pomyślałem. To jest to, wolna kultura, najróżniejsze przeróbki, które są jeszcze bardziej śmieszne niż oryginał. Tymczasem chcą nam tego zakazać, już jest właściwie zakazane.
Swego czasu na naszym studenckim forum pojawił się postulat, że wolna kultura to zło, że okrada się twórców etc, że tak nie wolno i inne bzdury. Ależ wolno, jak najbardziej wolno tworzyć utwory zależne. Moim zdaniem prowadzi tylko i wyłącznie do tworzenia się coraz to nowych, jeszcze lepszych rzeczy. Żadne prawo już właściwie nie jest w stanie zahamować powstawania utworów zależnych.
I bardzo dobrze, powstają rzeczy nowe z połączenia starych elementów + własne dodatki. Naturalny proces ewolucji, którego jakieś partykularne chwilowe interesy pewnej grupy ludzi nie powinny hamować i nie zahamują.
Będzie "Hobbit"
Peter Jackson i szefowie New Line Cinema oraz Metro-Goldwyn-Mayer najwyraźniej doszli do porozumienia i jednak nakręcą wspólnie adaptację książki "Hobbit".
Po Polifestiwalu
No to po Polifestiwalu w ramach Festiwalu Nauki i Sztuki. Notka trochę spóźniona bo całość odbyła się w środę i czwartek.
Co roku coś takiego się dzieje. Idea szczytna, wykonanie tak jak zwykle, ale o tym na końcu. Wykłady nie wiedzieć czemu zaczynały się o 8 rano, jak na festiwal godzina niezbyt przyjazna. Z tego co widziałem, to zainteresowanie było dość niewielkie. Tłumy nie przewalały się przez centrum wykładowe.
Nasze koła naukowe dzielnie się samo reprezentowało w niewielkiej budce. Atrakcją był serwer www zbudowany na ARMie z pewnym pokrętłem, to będzie za jakiś czas hit, nowe spojrzenie na obsługę stron www. Kto był, ten wie o czym mówię ;) Wydaje się, że najwięcej osób zgromadził wykład Serwer w tabliczce czekolady prowadzony przez Tomka. Nasz stoisko koła naukowego też gromadziło tłumy z tych nielicznych osób, które w ogóle wędrowały po parterze centrum wykładowego. Generalnie prawie wszystko się udało. Co prawda klaster na OpenMOSIX zadziałał tylko przez chwilkę, z powodu przegrzania się jednego węzła. Ale co się nauczyłem takie rzeczy konfigurować to moje ;) Hackowanie WEP'a też przebiegało w bólach. Porozdawaliśmy trochę ulotek z informacją o kole, posiedzieliśmy do 15 i poszliśmy. Nie było co liczyć na większe ilości ludzi.
Co do samej imprezy, idea ciekawa ale należałoby ją realizować w weekendy a nie w ciągu tygodnia. Albo też robić takie imprezy w godzinach popołudniowych, tak żeby ludzie z liceów i innych szkół mieli szansę przyjść. Ale to oczywiście dla wielce szanownej kadry naukowej nie wchodzi zapewne w grę.
Przeczytane: Czarne Dziury i Krzywizna Czasu
Kip S. Thorne Czarne Dziury i Krzywizna Czasu Zdumiewające dziedzictwo Einsteina
Śmiem twierdzić, że jedna z najlepszych książek jakie ostatnimi czasy przeczytałem. Ponad 600str fantastycznej, ekscytującej opowieści zarówno o samych badaniach naukowych, jak i metodach dochodzenia do różnych odkryć. Autor prowadzi nas od samych odkryć Einsteina, aż po ostatnie rezultaty badań. Pokazuje również świat naukowców od kuchni, to jak ze sobą współpracują, jak wymieniają doświadczenia, ale również jak konserwatyzm i blokady w ludzkim umyśle czasami nie pozwalają zaakceptować pewnych faktów przedstawionych przez innych. Ciekawe jest również to, że ta sama idea, pewien pomysł pojawiał się mniej więcej w tym samym czasie w różnych umysłach. Od książki, muszę przyznać, że było trudno się oderwać, entuzjazm, czasami wręcz podekscytowanie autora często się udzielało. Mnóstwo obrazów, opisów, ciekawych spostrzeżeń na każdym kroku skłaniało do myślenia. Lubię takie książki, które powodują, że wyobraźnia grzeje się niczym silnik odrzutowy. Tak, tak cały czas pisze o książce popularnonaukowej z dziedziny fizyka :-)