Jakieś mity
Twierdzi się, że platforma Windows ma najbogatszą gamę programów, tylko gdzie one są. Od chwil paru szukam czegoś co zapewniałoby mi funkcjonalność taką jaką daje curlftpfs i nic. Znalazłem jakiegoś WebDriver FTP Client za którego chcą prawie 60$. Zwariowali.
Jest tu jakaś usługa w Moje miejsca sieciowe, nawet widzę zawartość ftp, ale cóż z tego skoro notepad++ nie potrafi nic zapisać do tego miejsca, a raczej zapis nie powoduje zmian na zdalnym hostie. Także to się może sprawdza do uploadu plików. Total Comander jest prawie dobry, poza tym że pyta się o upload zmienionych plików dopiero po zamknięciu notepada++ co mnie irytuje.
W ogóle to Windows ma jakieś repozytorium programów?, czuje się jak w ciemny lesie, błądząc po stronach przy użyciu zapytań Google.
update
znalazł się PSPad który robi co trzeba, tj. można edytować pliki po ftp. Tylko dlaczego muszę stosować specjalizowane narzędzie... wolałbym notepad++
Prawie jak w domu
Prawie jak w domu. Kompozycje sponsoruje tutorial, Tango Desktop Project i ClearLooks for WindowsXP. Wynik taki oto
Wklejanie środkowym przyciskiem myszy
Od czasu do czasu muszę użyć Windowsa. Ostatnio nawet częściej niż "od czasu do czasu". Do wielu ograniczeń idzie się przyzwyczaić, natomiast brak możliwości zaznaczenia tekstu a potem wklejenia go środkowym przyciskiem jest najbardziej denerwujące.
Dzisiaj tak sobie w Google wpisałem odpowiednie zapytanie i... mam True X-Mouse Gizmo for Windows. Programik jak na razie sprawdza się bardzo dobrze. Nie tylko wkleja tekst zaznaczony wprost myszą, ale również wkleja tekst ze schowka. Pewnie korzysta z systemowego schowka. Oprócz wklejania, dodatkowo focus podąża za kursorem myszy. Genialne (:
Odkryłem jedną niedogodność. Nie można środkowym przyciskiem w Fx otwierać odnośników w nowej karcie.
Rzeczy niemożliwe robią się same
Cóż nie ma to jak rzucać się na głęboką wodę. W sumie to sami mnie rzucili. Mogłem wybrać Delphi i pisać w znanym mi Pascalu ale po co. Trzeba się jakoś doskonalić ;) Tym sposobem w kilka dni poznałem C#, no i okazało się, że miły i przyjemny język. Przynajmniej na tym poziomie na jakim ja się posługiwałem. GUI w MS Visual C# tworzy się bajecznie prosto, a to najważniejsze. Nawet coś wydłubałem. Ot automat komórkowy krowa. Jutro się okaże czy taka wersja będzie wystarczająca ;]
O coś jeszcze mnie zapytasz...
Aktualizowanie tego komputera jest prawie ukończone. (...)
Czy chcesz teraz ponownie uruchomić komputer?
ble ble ble, i tak co n-minut. Czy oni nie mogli założyć, że jak raz kliknąłem Uruchom ponownie później to nie uruchomię ponownie komputera i pytanie sie co n-minut jest bezzasadne. Po cholerę on się ciągle restartuje/
Wyłączam avast'a a ten mi tu wyświetla: Komputer może być zagrożony ble ble ble, dobrze wiem co robie. Dymki, pytajniki cholera. Wybitnie wkurwiający system.
Już nie wspomnę, że na łączu 1Mbit pobieram Visual C# od kilku godzin, mam transfer aż max 12kb/s wprost z MS \:
Rzeczy niemożliwe
Po prawie 1.5 roku nieobecności na dysku Windowsa musiałem to cuś zainstalować. Niestety dość trudno robić projekty na uczelnie nie posiadając Windowsa, szczególnie że w większości laboratoriów to cuś króluje a niejakim standardem są pakiety MS Visual 2005 lub Borlad C++. Cóż nie było wyjścia \:
Już zapomniałem jak to się wszystko instaluje. Okazało się, że instalator potrzebuje sterownika do mojego kontrolera HPT366. Nie mogłem sobie również pójść spokojnie spać bo w między czasie zapytał się o klucz licencyjny a potem jeszcze trzeba było klikać. Ehh dawno już tak długo nie instalowałem systemu. No a teraz cóż posiadam. Prawie nic. Nie ma żadnego pakietu biurowego, graficznego, programu do nagrywania płyt. Od biedy posłucham mp3 i zagram w pasjansa. Dodatkowo musiałem instalować Fx i Avasta. Pierwszego nie było defaultowy, drugi podobno musi być. Wirusy jakieś czy coś... ;]. Dobrze że chociaż sieć z marszu ruszyła.